TWOJA LIGA Pro Evolution Soccer

Dział Ogólny => Moja Kariera Pro Evolution Soccer => Archiwum Karier => Wątek zaczęty przez: DonLeo2012 w Sierpień 25, 2012, 15:44:25

Tytuł: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Koniec kariery|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 25, 2012, 15:44:25
Droga do Rio
odc. 1 Starzy przyjaciele znów razem
(http://farm4.static.flickr.com/3011/2957472659_8753d63236.jpg)

Był to poranek 10 lipca 2012r. Przy ulicy im. Michaela Angelo w Rzymie mieściła się kawiarnia, którą prowadził Giuseppe Kallo. Przy jednym ze stolików siedział mężczyzna w wieku ok. 50 lat. Na jego stoliku stała filiżanka kawy. Obok stał talerzyk, na którym leżał świeżo upieczony rogalik polany lukrem. Mężczyzna siedząc wygodnie na krześle czytał dzisiejsze wydanie Corriere dello Sport. Od czasu do czasu sięgał po filiżankę i z niezwykłą elegancją pił z niej łyk kawy. W pewnym momencie mężczyzna poczuł wibrację w prawej kieszeni swoich spodni, w którą flegmatycznie włożył rękę. Po chwili wyciągnął telefon. Na wyświetlaczu ujrzał napis „Janek Tomaszewski dzwoni” i od razu pojawiło się w nim więcej energii. Bez wahania nacisnął zielona słuchawkę i szybko przyłożył telefon do ucha:
- Boniek przy telefonie. Słucham – powiedział mężczyzna,
- Witam cię Zibi. Mam dla ciebie propozycję – odparł głos zza słuchawki,
- Haha pierwszy dzień prezesa w pracy i już ma propozycje – wtrącił rozbawiony Zibi,
- Nasza sytuacja wymaga energicznych kroków. Rozumiesz? Chciałbym, żebyś został Dyrektorem kadry.
Boniek przez chwile nie wiedział co powiedzieć. Z bólem przełknął ślinę i powiedział:
- Dobrze, zgadzam się. Kiedy zaczynam?
- Wsiadaj w samolot i przylatuj do Warszawy. Wtedy podam Ci więcej szczegółów.
- Dobra, dobra… Ale… Czekaj! Janek! Kto będzie selekcjonerem? – po chwili zastanowienia dodał Zibi gdy zaczął już myśleć trzeźwo,
- Jak to kto? „Don Leo” of course.

C.D.N.

(http://www.inquisitr.com/wp-content/airplane.jpg)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski Droga do Rio |Starzy przyjaciele znów razem|
Wiadomość wysłana przez: Slay w Sierpień 25, 2012, 16:18:29
Ciekawy pomysł, ciekawie opisane, szkoda trochę, że tak krótko. Don Leo ??? Chodzi o Beenhakkera ???
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski 10 tys. km do Rio |Starzy przyjaciele znów razem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 25, 2012, 18:49:15
Droga do Rio
odc.1 Starzy przyjaciele znów razem cz.2
(http://www.coachkristenkelly.com/wp-content/uploads/2011/12/Airplane-at-Night.jpg)

Wieczór 10 lipca 2012r. Kilka minut po godzinie 22 na płycie lotniska Okęcie swobodnie osiadł samolot. Pasażerowie zaczęli powoli wychodzić z pokładu. Wśród nich był także Boniek. Gdy tylko zszedł po schodach poczuł obcy dotyk na swoim ramieniu. Odwrócił się. Jego oczom ukazał się dość wysoki mężczyzna ubrany w czarny garnitur i ciemne okulary i powiedział:
- Panie Boniek jestem Mularczyk przysłał mnie tu pan prezes Tomaszewski. Limuzyna już czeka,
- Dobrze, a więc chodźmy.
Boniek wraz z Mularczykiem wyszli z lotniska i limuzyną skierowali się w kierunku Stadionu Narodowego, gdzie miał już czekać Tomaszewski. Po około 30 minutach jazdy byli już na miejscu. Boniek wysiadł z limuzyny i zamurowało go. Stadion był oświetlony mocą biało-czerwonych świateł, które układały się w biało-czerwony szal opatulający stadion. Wpadł w lekkie zamyślenie, lecz szybko wyrwał go z niego Mularczyk:
- Panie Boniek, proszę się pospieszyć. Pan prezes czeka – ponaglił,
- Ta… Tak… Oczywiście… Chodźmy – powiedział mimowolnie Zibi dalej wpatrując się w biało-czerwoną mozaikę.
Ruszyli. W końcu Mularczyk zatrzymał się przed jednymi z drzwi i powiedział:
- To tu. Pan prezes czeka.
Po czym otworzył drzwi. Boniek spokojnie wszedł do środka i zobaczył siedzącego za biurkiem Tomaszewskiego. Ten od razu wstał. Energicznym krokiem zbliżył się do przyjaciela i od razu wpadli sobie w objęcia. Po chwili uścisków Boniek zaczął rozmowę:
- No Janek i jak się czujesz jako nowy prezes PZPN?
- Daj spokój. Wiedziałem, że to trudna robota, ale nie wiedziałem, że aż tak. Mam ręce pełne roboty. Każdy czegoś chce. I jeszcze dziennikarze ciągle zadają jakieś pytania. Oni nie rozumieją! Ja dopiero zacząłem robotę, a oni już się pytają o plany i inne pierdoły! Początki zawsze są trudne. No ale my tu nie po to, żeby narzekać. Chciałbym żebyś został Dyrektorem Sportowym w nowej kadrze. Potrzeba na to stanowisko kogoś z uznanym nazwiskiem, kogoś kogo znają i szanują w Europie. Ty jesteś idealnym kandydatem,
-Dzięki za takie zaufanie. Właśnie czytałem artykuł o zmianach w związku, kiedy do mnie zadzwoniłeś. No właśnie. Powiedz czy ja aby dobrze słyszałem, że nowym selekcjonerem zostanie Beenhakker?
- Tak. „Don Leo” wraca. Ma duże poparcie wśród kibiców. Znają go na świecie. A poza tym ma już duże doświadczenie w pracy z naszą kadrą. I przecież on też nie lubił tych leśnych dziadków,
- Wiesz? Jego nominacja może być całkiem dobrym posunięciem,
- No oczywiście. Skompletował już nawet sztab szkoleniowy. Nie martw się nie tylko ty będziesz gwiazdą ze sztabu. – w tym momencie Janek roześmiał się, lecz szybko opanował się i dodał – Jurek Dudek zostanie trenerem bramkarzy,
- No… to mi się podoba. W końcu naprawdę kompetentni ludzie znajdą się w sztabie kadry,
-Tak… Tak… Zibi dużo się zmieniło… i jeszcze dużo się zmieni. Obiecuje ci to – powiedział Tomaszewski w pewnym zamyśleniu, patrząc przez okno, na oświetloną nocą Warszawę. Po chwili „wrócił” i dodał – Teraz idź się przespać. Mularczyk zawiezie Cię do hotelu. Jutro ogłosimy te wszystkie sensacje na konferencji. Bądź tu jutro o 12,
- Tak jest panie prezesie– odpowiedział z uśmiechem na twarzy Zibi po czym wyszedł z pokoju…

(http://mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/71590751.jpg)

Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Latający Holender|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 25, 2012, 23:37:11
Droga do Rio
odc. 2 Latający Holender

Był to poranek 11 lipca 2012r. Zibi prawie biegł przez korytarz Stadionu Narodowego. Nerwowo zapinał jedną ręką guziki marynarki natomiast drugą poprawiał włosy. Gdy już był przed pokojem, w którym miała się odbyć konferencja zatrzymał się na chwilę. Wziął  głęboki oddech i spojrzał na zegarek. Wskazywał on 11:57.
-Uff.. zdążyłem- powiedział sobie w duchu i otworzył drzwi do sali.
Pomieszczenie było już pełne dziennikarzy. Gdy zamknął za sobą drzwi poczuł na sobie licznie skupione ciekawskie oczy reporterów. Jednak on nie zwrócił na to uwagi i ruszył na swoje miejsce. Kiedy je zajął Tomaszewski nachylił się nad mikrofonem:
-Jesteśmy już w komplecie. Możemy zaczynać!
-Ale… Jak to w komplecie? A… Nowy selekcjoner? Gdzie on jest? I co robi tu pan Boniek? – wtrącił się jeden z dziennikarzy,
- To jest chamstwo! Przychodzi tu pan jak do jakiejś knajpy! Nawet się nie przedstawi taki i od razu chce konkretów! – zaczął emocjonalnie wykrzykiwać Tomaszewski,
- Spokojnie! Janek! Uspokój się! Zaczynajmy tę konferencję…Proszę dziennikarzy o zadawanie pytań dopiero gdy zasygnalizujemy państwu taką możliwość!
- Tak! Właśnie! Dobra... Zaczynamy! Zebraliśmy się tutaj aby przekazać państwu kto zostanie nowym selekcjonerem. Nie lubię wielkich przemówień, więc od razu przejdźmy do rzeczy. Nowym trenerem kadry zostaje Leo Beehaker,
W tym momencie zza baneru reklamowego wysunął się starszy mężczyzna z długimi siwymi włosami. Był to Don Leo. Z uśmiechem na twarzy dołączył do siedzących za stołem działaczy.
- Witam państwa - zaczął Don Leo – Większość z was pewnie mnie zna, a ja znam was. Cieszę się bardzo, że znów będę mógł pracować z chłopakami z Polski. Skompletowałem już sztab szkoleniowy, w którym pojawi się pan Boniek jako Dyrektor Sportowy i Jurek Dudek jako Trener Bramkarzy. Są to wielkie nazwiska, których nam potrzeba, bo nasze cele też są równie wielkie. Zarząd związku chce abym doprowadził kadrę do turnieju finałowego Mundialu w Rio de Janeiro. Nie mam zbyt dużo czasu na wytypowanie składu, jednak nie powinien być to żaden problem. Obserwuję waszych chłopaków. Obiecuję, że razem z zawodnikami dostarczę Polakom wielu pozytywnych emocji – zakończył Don Leo,
-Teraz proszę możecie państwo zadawać te swoje pytania – oschle rzucił Tomaszewski wymownie patrząc na dziennikarza, który mu wcześniej przerwał...

(http://www.lubin.pl/files/demo_images/Sport/Pilka_nozna/beenhakker3_1_.jpg)

Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski Droga do Rio |Starzy przyjaciele znów razem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Sierpień 25, 2012, 23:45:56
może być doskonała kariera. niewiele osób w ten właśnie sposób prezentuje swoje poczynania, wiec masz spore pole do popisu.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Latający Holender|
Wiadomość wysłana przez: Campeão w Sierpień 26, 2012, 13:45:54
Cytuj
może być doskonała kariera. niewiele osób w ten właśnie sposób prezentuje swoje poczynania, wiec masz spore pole do popisu.

Jak najbardziej jestem tego samego zdania, ale według mnie powinieneś troszkę popracować na estetyką obrazki może czcionka itp.

Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Latający Holender|
Wiadomość wysłana przez: IDareKI w Sierpień 26, 2012, 17:59:21
Leo znowu selekcjonerem? Nie powiem, ciekawa koncepcja, ale ciężko będzie temu panu odbudować zaufanie polskich kibiców. Zobaczymy czy Holender jest w tym momencie innym człowiekiem, któremu warto zaufać. Lubię takie "historyjki", przyjemnie się to czyta, łyknąłem wszystko wczoraj wieczorem :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Latający Holender|
Wiadomość wysłana przez: Rudinek w Sierpień 26, 2012, 21:15:56
Cytuj
- To jest chamstwo! Przychodzi tu pan jak do jakiejś knajpy! Nawet się nie przedstawi taki i od razu chce konkretów!

Haha, nie ukulam.

Don Leo nowym selekcjonerem, czy znów będziemy słyszeć '' Krok po kroku " ?  ;D Pan Tomaszewski prezesem PZPN, w końcu dorwał się do tego stołka. Jego wypowiedzi są rewelacyjne ... Czekam, aż wypowie te " farbowane lisy  nie mają wstępu do kadry "  ;D xD Czyta się przyjemnie, więc powodzenia w dalszym pisaniu. Tak żebyś doszedł do 2545 odcinka, a może i dalej ...
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Latający Holender|
Wiadomość wysłana przez: vapmos w Sierpień 26, 2012, 22:24:00
Leo powraca na stare śmieci :) Kariera zapowiada się bardzo ciekawie :D
Powodzenia w pisaniu aby była jak najdłuższa :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 27, 2012, 10:51:32
Droga do Rio
odc. 3 Rozmowy nocą...cz.1
(http://desmond.imageshack.us/Himg33/scaled.php?server=33&filename=alarmclock.jpg&res=landing)

Noc 25 lipca 2012r. Zegar stojący w sypialni apartamentu Bońka właśnie wskazał godzinę 3:50 nad ranem. W sypialni Zibiego panował ogromny nieporządek. Na szafkach nocnych stały ogromne sterty akt, na których znajdowały się pieczątki z logiem PZPN’u. Natomiast po podłodze porozrzucane były pojedyncze kartki, które oświetlało światło padające z lampki nocnej, której to lokator zapewne zapomniał wyłączyć. W samym środku tego nieporządku znajdowało się łóżko, na którym teraz właśnie spał Boniek. Odgłosy jego chrapania rozchodziły się po całym apartamencie. Nagle telefon leżący na szafce nocnej zaczął dzwonić, co momentalnie zbudziło Zibiego. Otworzył oczy i zobaczył zegar wskazujący godzinę 3:59 rano:
-Ziewww… Arghhh… Kto… Ziewww… Zawraca mi dupę o 4 nad ranem?! – wykrzyczał mocno przy tym ziewając,
W tym momencie złapał za telefon i bez sprawdzania kto dzwoni odebrał połączenie:
- Boniek przy telefonie… Ziew… Czego? – rzucił mocno zdenerwowany Zibi,
- No w końcu odebrałeś. To ja Janek! – odpowiedział Tomaszewski,
- Ja pierdo… Janek czy ty wiesz która jest godzina?
- Mam to w dupie, która jest godzina! Wiesz, co zrobił ten Holender?! On chce powoływać niewiadomo kogo! W dupie mu się poprzewracało! Ja mu na to nie pozwolę! W kadrze będą grali tylko Polacy, a nie jakieś „farbowane lisy”! Się nagle przypomniało, że babka była Polką!
- Janek! Spokojnie! Nie denerwuj się! Powiedz na spokojnie o co chodzi!
- Ta… Dobra… Dobra… Czekaj… Daj mi chwilę… – W tym momencie Janek przerwał mówić i Zibi mógł tylko usłyszeć przez słuchawkę jego ciężkie sapanie – W porządku! Trochę się uspokoiłem! Chodzi o to, że pojutrze Beenhaker ma ogłosić kadrę. Mularczyk, którego przydzieliłem mu jako asystenta, doniósł mi, że nasz przezabawny Holender chce powołać Perquisa, Polańskiego i Obraniaka! Oszalał! Przecież to nie są Polacy! To są „farbowane lisy”! Ja nie pozwalam! Ale Zibi to jest jeszcze nic! Ten dowcipniś wymyślił sobie jeszcze czarnego w kadrze!
-Czarnego? Hmm… To kogo on powoła? Olisadebe? Haha – zaczął się śmiać wyraźnie rozbawiony Zibi – Ty sobie Janek żartujesz tak? Skad on by wziął czarnego do kadry? – dodał po chwili Zibi,
- Z Wrocławia! Nie robię sobie żadnych żartów! – Wykrzykiwał przez słuchawkę Janek – Dobra słuchaj! Już wezwałem tego holenderskiego żartownisia na dywanik. Ma tu być o 8. Ty też bądź, bo sam nie opanuję nerwów i go uduszę! – dodał Janek i zakończył połączenie…

(http://desmond.imageshack.us/Himg38/scaled.php?server=38&filename=cityatnight.jpg&res=landing)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: cimonekxD w Sierpień 27, 2012, 16:53:36
Ciekawe co będzie na spotkaniu. Konfrontacja szykuje się niezła. Leo musi ich przekabacić :D. A ten czarny z Wrocławia? hm..
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: pasztelan w Sierpień 27, 2012, 17:34:00
Czarny z Wrocławia? Ciekawe kto, to. Fajnie się to czyta, właśnie chciałem coś takiego zrobić, tylko z moim Hannoverkiem, fajnie to wszystko wygląda. Jestem ciekaw, jak będą wyglądać następne odcinki
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Sierpień 27, 2012, 22:04:41
rozmowy kontrolowane, rozmowy kontrolowane.... bardzo fajny odcinek, ubolewam nad  jego krótkością. akcja się dopiero rozkręcała, ciekawe kim jest ten tajemniczy Czarny :P mi się kojarzy z jednym z sąsiadów, na którego mówią także Kuwejt :D 
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: Emilek1908 w Sierpień 28, 2012, 00:20:10
Bardzo fajnie Ci to póki co wychodzi. Mógłbyś dawać jednak nieco dłuższe odcinki, bo bardzo fajnie się je czyta, ale są też trochę przykrótkie. Tomaszewski ciągnie dalej po swojemu, ale w sumie to ma trochę racji. Tu jest Polska, a nie miejsca dla jakichś Perquisów i Obraniaków, którzy przypomnieli sobie o Polsce jak zobaczyli, że szukamy takich piłkarzy, a także, że nie mają szans na powołanie do swoich reprezentacji. Bardzo ciekawe kim jest ten czarny z Wrocławia. Od razu na myśl przyszedł mi ten młokos, o którym gdzieś ostatnio czytałem (Wiktor Bagiński bodajże) ale sprawdziłem to i on gra dla Lecha... Ciekawe, ciekawe... :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Sierpień 28, 2012, 09:43:41
Jak ja lubię takie opowiadania ; ) to jest jak książka. Ciekawe co to za czarnoskóry... a odcinki - mogą być trochę dłuższe, ale nie za długie, wiadomo. Czekam na dalszy rozwój sytuacji. Fajne dialogi. Czyta się faktycznie bardzo przyjemnie.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: arsunto w Sierpień 28, 2012, 10:06:05
Kim może być czarny z Wrocławia?  ???
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Rozmowy nocą...cz.1|
Wiadomość wysłana przez: pasztelan w Sierpień 28, 2012, 11:44:27
Mojego kolegę nazywają Czorny, ale ja mieszkam w Małopolskim
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 28, 2012, 22:39:22
Droga do Rio
odc. 3 Rozmowy nocą i dniem cz.2
(http://desmond.imageshack.us/Himg560/scaled.php?server=560&filename=vilnius.jpg&res=landing)
Poranek 25 lipca 2012r. Boniek spokojnie szedł korytarzem prowadzącym do apartamentu Tomaszewskiego. Zibi wyglądał źle. Miał nieułożone włosy, które odstawały mu w kilku kierunkach. Miał worki pod oczami i w ogóle całej jego twarzy wyraźnie brakowało rześkości, co było skutkiem nocnego telefonu Janka. W końcu zatrzymał się pod drzwiami, na których wisiał numer 1:
- He! He! Dowcipniś się znalazł! Mieszka na ostatnim piętrze i jeszcze kazał sobie przybić numer 1 – powiedział wyraźnie rozbawiony Zibi, po czym zapukał do drzwi,
- Proszę! – odezwał się głos zza ściany.
Słysząc te słowa Boniek wszedł do pokoju i od razu zauważył, Janka siedzącego na krześle przy małym, drewnianym stoliku, na którym stała butelka i trzy szklaneczki. Przy stoliku stały jeszcze 2 krzesła dla gości.
- No jesteś w końcu! Siadaj! Ja przez tego Holendra nie zmrużyłem oka dzisiejszej nocy!
- Mi też nie dałeś spać – wtrącił Zibi,
- Przepraszam Zibi! Ale wiesz, że ja kocham kadrę… - mówił Janek wyraźnie wzruszając się przy tym – i dlatego nie pozwolę, żeby jakieś „farbowane lisy” grały w reprezentacji! Do cholery! Tak nie może być! Mamy swoich, młodych, zdolnych! – zaczął krzyczeć Janek,
- Spokojnie… Ziewww… Przyjdzie Leo… Pogadamy… Wszystko się wyjaśni – uspokajał Zibi wyraźnie przy tym ziewając,
- Masz rację. Najpierw trzeba z nim porozmawiać. Hmm… będzie tu gdzieś za 10 minut. – mówił Janek patrząc na zegarek – To co może walniemy sobie po maluszku? – dodał wyciągając spod stolika butelkę wódki,
- Oszalałeś! Janek! Schowaj to do cholery! Zaraz on tu przyjdzie i będzie afera, że w robocie pijemy alkohol! A jak jeszcze by się o tym dziennikarze dowiedzieli… bylibyśmy skończeni,
- Daj spokój! Nikt się nie dowie!  To co poleję? – przekonywał Janek,
- Nie! Nie! Janek! Schowaj te cholerstwo! On tu zaraz będzie!
W tym momencie rozległo się głośne pukanie do drzwi. Janek wpadł w panikę i nie wiedział co zrobić z trzymaną w ręku butelką wódki. Zibi zachował względną trzeźwość umysłu, zabrał butelkę przyjacielowi i wrzucił ją pod kołdrę stojącego obok łóżka.
- Co ty zrobiłeś? Ona była odkręcona! – wykrzyknął Janek,
- A niech to! Przepraszam! Musiałem z nią coś zrobić. Idź otwórz! – odpowiedział Zibi.
Tomaszewski wstał i otworzył drzwi.  Po chwili w pokoju pojawił się drugi gość. Był nim Don Leo.  Po wymienieniu serdeczności cała trójka zasiadła do stołu.
- No panie Beenhakker! Co pan sobie wyobraża! Kogo pan powołuje do kadry! Dla ludzi pokroju Boenischa, Perquisa itp. nie ma miejsca w kadrze! - zaczął emocjonalnie wykrzykiwać Tomaszewski,
- O co panu chodzi?! – przerwał mu Beenhaker – Po pierwsze to ja będę decydować kogo będę powoływać, a nie pan. A po drugie to kto panu powiedział, że Boenisch i Perquis będą na zgrupowaniu?
- Mularczyk mi powie… -  tu Tomaszewski ugryzł się w język,
- Ahaaa… A więc to on! To Mulaczyk jest pana szpiegiem! Od początku wydawał mi się podejrzany. Od jutra ma się u mnie nie pojawiać! Nie chcę już nigdy więcej widzieć tej szumowiny!
- Nie denerwuj mnie! Spróbuj tylko powołać takiego Boenischa to wylatujesz z roboty! – dalej krzyczał wyraźnie zdenerwowany Tomaszewski,
- Proszę mi nie grozić! Boenischa nie brałem pod uwagę przy ustalaniu kadry, bo obecnie nie gra w żadnym klubie, a poza tym wiem w jakiej jest formie. Oglądałem go podczas Euro. Jest zbyt ociężały. W tym momencie nie nadaje się do reprezentacji. – spokojnie mówił Don Leo – Ja znam pańskie zdanie na temat tzw. „farbowanych lisów”. Nie podzielam tych poglądów. Żyjemy w XXI wieku. Musi pan w końcu wyjść ze swojego drewnianego domku!
-  Zamilcz dowcipnisiu! Kadra to coś więcej niż zgraja kopaczy z różnych zakątków świata, którzy nawet nie mówią dobrze po polsku. Kadra to rodzina, polska rodzina, która ma wspólne cele, jest ze sobą na dobre i na złe. A nie przyjeżdżają na zgrupowanie jakieś gamonie tylko po to, żeby się pokazać na rynku! Kadra to nie bazar! Ja nie pozwalam na powołania dla tych „farbowanych lisów”! Słyszysz? – zaczął w furii wykrzykiwać Tomaszewski
-  Pan przekracza swoje kompetencje! Po pierwsze to nie przypominam sobie, żebyśmy przeszli na ty! A poza tym to ja jestem selekcjonerem i będę powoływać kogo będę chciał! Nic panu do tego! – z równą wściekłością odpowiedział mu Don Leo,
- Tak? A więc won z roboty! Zwalniam Cię! Wylatujesz! – wrzeszczał zdenerwowany do czerwoności Tomaszewski,
- Mamy podpisany kontrakt do końca eliminacji do Mundialu. Nie może mnie pan tak po prostu zwolnić. Umowa zostanie rozwiązana tylko, gdy nie doprowadzę drużyny do MŚ 2014 –  mówił w pełni opanowany Don Leo,
- Zibi! Zibi! Powiedz, że to nie prawda! No powiedz! – krzyczał Tomaszewski, któremu od złości wyszła już żyła na głowie,
- Przykro mi Janek! Pan Beenhaker ma rację. Sam podpisałeś tą umowę – mówił biernie obserwujący dotąd całą kłótnię Zibi,
- Cholera jasna! Nie! Co za idiota podsunął mi tą umowę! Aaaa… Niech to szlak! – wykrzykiwał Janek, po czym złapał jedną ze szklaneczek stojących na stole i rzucił nią w ścianę,
- Janek! Do cholery! Opanuj się! – uspokajał Zibi
- No dobrze. To ja już chyba pójdę. To co panowie tu wyprawiacie jest nie do pomyślenia w cywilizowanym kraju – zakończył Don Leo po czym wstał od stołu i zaczął zmierzać do wyjścia
- A won mi stąd! – dalej krzyczał Janek.
Kiedy Holender miał już wyjść z pokoju zauważył mokrą plamę na łóżku:
- Ehemm… Chyba powinni panowie zadzwonić po pokojówkę. Ktoś wam zrobił żart… Niuh…  Niuh… Zaraz, zaraz… Tu czuć alkoho… – mówiąc to Leo zaczął zbliżać się do łóżka,
- Nie proszę tego nie dotykać – krzyknął Boniek – To… Eeee… to jest… no… to… intymny sekret pana prezesa – w końcu dokończył Zibi – Pan prezes ma problem… z utrzymaniem pęcherza… eeee… moczy się w nocy…
- Tak… Nie dziwię się temu, bo nawet podczas rozmowy jest barbarzyńcą, który nie rozumie futbolu. Do widzenia– powiedział oschle lekko zmieszany całą sytuacją Leo i szybko opuścił pokój.
Tomaszewski będąc dalej w złości zaczął wrzeszczeć:
- Zibi! Ja Cię uduszę! Jak mogłeś! Do cholery!
- A co miałem mu powiedzieć, że w twoim łóżku pływa litr czystej wódki, który chciałeś wypić w godzinach pracy. Wtedy by była afera! Już i tak jest na nas cięty. Po cholerę tak się darłeś na niego?
- Tu chodzi o zasady! Zibi! O zasady!
(http://desmond.imageshack.us/Himg52/scaled.php?server=52&filename=vodkav.png&res=landing)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Sierpień 28, 2012, 23:12:53
kolejna fajna notka. dość dobrze naświetliłeś przywary narodowe, o mało ten maluszek już by wypili, ale zatrzymał ich Leo. się wylało trochę czystej w pościel, bez wątpienia Ferdek Kiepski by się załamał. Tomaszewski mięknie w sprawie farbowanych lisów, co mnie osobiscie dziwi. podoba mi się natomiast postawa Leosia.
swoją drogą, to Tomaszewski ma cenny mocz, nic tylko w niego lać :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 29, 2012, 08:57:23
Tak to prawda. Don Leo jest nie do zdarcia. :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Sierpień 29, 2012, 10:50:54
Kapitalna notka. Szkoda jedynie wylanej flachy :(. I to nietrzymanie moczu  ;D ;D Oby tak dalej!
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Sierpień 29, 2012, 11:34:45
Kolejny bardzo fajny odcinek. Ciekawe jak to będzie... no bo ja do tych farbowanych lisów nic nie mam, ale jakby trzeba było czyścić to jako pierwszego wyrzuciłbym Obraniaka. Może i miewa przebłyski, ale no właśnie... to są tylko przebłyski. Nie rozumiem dopieprzania się do Polańskiego, który co mecz udowadnia, że mu zależy, gra bardzo dobrze. Chyba nie trzeba powtarzać, że na Euro był jedną z najjaśniejszych postaci w zespole. Do tego mówi po polsku - czego chcieć więcej? Podobna sprawa tyczy się Perquisa, z tym, że tutaj minusem jest brak możliwości porozumienia się w ojczystym języku. Boenisch? Ciężko powiedzieć. Trzeba byłoby zobaczyć go w formie. Ciekawe jak zaprezentują się te powołania...
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 29, 2012, 19:19:21
Droga do Rio
odc. 4 Tajemnicza wizyta oczami mediów
(http://www.photoshop-bg.net/wp-content/uploads/2008/12/tv.png)
Witam państwa! Dzisiaj jest 26 lipca 2012r.. Właśnie minęła godzina 18 a ja zapraszam państwa na wiadomości sportowe. Najważniejszą dzisiejszą informacją jest zamieszanie towarzyszące wizycie selekcjonera reprezentacji Polski u prezesa PZPN Jana Tomaszewskiego. Holenderski trener opuszczając hotel, w którym odbyło się spotkanie był wyraźnie zdenerwowany. Do dziennikarzy czekających na jego oświadczenie skierował tylko kilka tajemniczych słów: „To ja jestem selekcjonerem i to ja powołuję piłkarzy na zgrupowania kadry a nie pan prezes PZPN. Nie dam sobą manipulować. Dziękuję państwu za uwagę.”. Po czym wsiadł do podstawionego samochodu i odjechał. Pan Tomaszewski pytany o spotkanie odmówił komentarzy. Czyżby chciał on wpłynąć na powołania? Od dawna jest znane jego krytyczne stanowisko wobec Perquisa, Boenischa, Polańskiego i Obraniaka, którzy wcześniej występowali w młodzieżowych reprezentacjach Francji i Niemiec.  Wszystko okaże się już jutro o godzinie 12. Wtedy to pan Beenhaker ogłosi kadrę na towarzyskie spotkania z Estonią i Węgrami… bzz… pffff… biffff… pzzzz


(http://desmond.imageshack.us/Himg27/scaled.php?server=27&filename=nosignalp.png&res=landing)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NEW Rozmowy nocą i dniem cz.2|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Sierpień 29, 2012, 19:30:54
Zaczyna się robić gorąco. Niedobrze, że media się o tym dowiedziały, bo teraz w prasie, telewizji, internecie zacznie się niesamowita nagonka. Ale dobrze, że Beenhakker się postawił. Prezes nie jest od tego, żeby dobierać personalia. No i jak wyjdzie afera z wódką... Fajny klimacik, czekam na więcej ;)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Tajemnicza wizyta oczami mediów|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Sierpień 29, 2012, 20:45:19
swoją drogą, to dobrze, że Leo nie wyczuł tego jakże ostrej woni moczu i nie podał tego do wiadomości publicznej. :p moze być ciekawie, jednak myślę, że racja Tomaszewskiego jest najmojsza.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Tajemnicza wizyta oczami mediów|
Wiadomość wysłana przez: MCPL w Sierpień 30, 2012, 13:04:09
fajna notatka. szkoda, ze media dowiedzialy sie o wszystkim. teraz będzie dużo zamieszania o nic. dobrze, że nie dowiedziały się jeszcze o wódce ;D ;D ;D ;D.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Powołania wysłane!!!|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 30, 2012, 13:23:13
Droga do Rio
odc. 5 Powołania wysłane

(http://img835.imageshack.us/img835/6245/leoboniek.jpg)

27 lipca 2012r. Około godziny 11:50. Właśnie dzisiaj miała się odbyć konferencja, na której Don Leo miał ogłosić powołania na mecz z Estonią i z Węgrami. Drugi mecz miał nie być rozegrany w oficjalnym terminie UEFA. Nie miał statutu meczu towarzyskiego. Oficjalnie był to tylko sparing. W rzeczywistości miał to być egzamin młodych piłkarzy, dla których zabrakło miejsca w kadrze „Franza”. Większość dziennikarzy znajdowała się już na sali, w której miała się odbyć konferencja. Tymczasem na tyłach Stadionu Narodowego stało dwóch podstarzałych mężczyzn ubranych w garnitury. Obaj trzymali w ręku papierosa. Rozmawiali, raz po raz przerywając swoje wypowiedzi i zaciągając się dymem:
- Dobra Zibi… Pfff… Robimy tak jak wcześniej ustaliliśmy… Tylko ty idziesz na konferencję. Ja zostaję tutaj. Nie chcę ryzykować swojego wybuchu złości. Jak bym tam był i on by ogłosił te nazwiska tych… Pfff… to bym się chyba na niego rzucił  zaczął go dusić,
- Jasne Janek – powiedział Zibi po czym spojrzał na zegarek – Oho zaraz zaczynają. Dobra to spadam – po czym ruszył w kierunku Sali, na której miała się odbyć konferencja,
-W porządku. Ja będę czekać tutaj – krzyknął Janek do odchodzącego przyjaciela.
Minęło kilka minut i Zibi był już w odpowiedniej sali. Zajął swoje miejsce obok Leo Beenhakera:
- Pan Tomaszewski niestety nie będzie obecny na spotkaniu z powodu spraw osobistych,
- No dobrze. Może to i lepiej – odpowiedział Don Leo po czym skierował się do zebranych dziennikarzy – Jesteśmy już w komplecie! Możemy zaczynać!
- A gdzie pan Tomaszewski? Czy jego nieobecność jest spowodowana waszym konfliktem? – zapytał jeden z dziennikarzy,
- Pana Tomaszewskiego nie ma na spotkaniu z powodu spraw osobistych. Pomiędzy nami nie ma żadnego konfliktu, mimo że większość z was by ego chciała. On jest prezesem. A ja selekcjonerem. Ja powołuję kadrę. A on kieruje związkiem. Mamy między sobą małe zgrzyty…
- Małe zgrzyty? To znaczy na jakie tematy się nie zgadzacie? – przerwał mu jeden z dziennikarzy,
- Dosyć tych dygresji! Zebraliśmy się tu, żeby ogłosić kadrę na mecze z Estonią i Węgrami! – krótko uciął Don Leo. Zaraz przedstawię państwu listę 24 powołanych piłkarzy na te spotkania. W meczu z Estonią w pierwszym składzie wyjdzie drużyna bardzo podobna do tej z Euro 2012. Natomiast w meczu z Węgrami na plac gry od początku poślę młodych, ambitnych chłopaków, dla których wcześniej nie było miejsca w reprezentacji. A teraz przed państwem lista powołanych – z uśmiechem na ustach mówił Leo. Po czym do sali została wprowadzona ogromna tablica, na której wisiały krótkie biogramy powołanych piłkarzy.

Sprawdź kogo powołał Leo!!!Kliknij!!! (http://img853.imageshack.us/img853/7223/donleo1.jpg)

Dziennikarze widząc listy powołanych zaczęli głośno między sobą dyskutować nad słusznością tych powołań. Sala zamieniła się w wielki kocioł, w którym każdy miał coś do powiedzenia. Gdy już opadły emocje dziennikarze zaczęli zadawać pytania:
-Zdecydował się pan powołać tylko 2 bramkarzy. Czy w przyszłości będzie pan dokonywać rotacji na bramce. Czy  szykuje pan powołanie dla Artura Boruca? – zapytał jeden z dziennikarzy,
- Na tą chwilę nie jestem w stanie odpowiedzieć panu na to pytanie. Wszystko zależy od formy Wojtka i Przemka. Jeżeli będą się dobrze prezentować w klubach i będą w pełni sił to nie będzie żadnych zmian. Natomiast może być tak, że ktoś będzie prezentować się lepiej od nich i wtedy to ta osoba zajmie miejsce jednego z nich. Wspomniał pan o Arturze. Znam go jeszcze z Euro 2008. Jest świetnym bramkarzem, ale aktualnie jest bez klubu, więc automatycznie odpada. Zobaczymy jak rozwinie się jego sytuacja.
- Zauważyłem, że w kadrze zabrakło miejsca dla Sebastiana Boenischa i Sławomira Peszki. Czym jest to spowodowane? Czy to konsekwecja zachowania Peszki?
- Nie. Peszko, podobnie jak wszyscy zawodnicy, ma u mnie czystą kartę. Niestety obaj, podobnie jak Artur, nie mają klubu, więc są skreślani już na samym początku.
- Według obserwacji pana powołań można stwierdzić, że stawia pan na młodych, ale czy nie uważa pan, że jest to dość ryzykowne posunięcie? Większość z tych zawodników, których pan powołał nie ma doświadczenia i występowała wyłącznie w młodzieżowych reprezentacjach – zapytał drugi dziennikarz,
- No właśnie. Mówi pan, że ci chłopcy nie mają doświadczenia, ale kiedy mają je nabyć jeśli nie w towarzyskich spotkaniach takich jak te z Węgrami? Nigdy nie jest za wcześnie stawiać na młodych. Oni mają często więcej ambicji niż ci starsi zawodnicy. Chcą się pokazać. Chcą z każdego meczu na mecz stawać się lepszymi zawodnikami. Często takiej ambicji brakuje starszym graczom, którzy zatrzymują się na pewnym poziomie piłkarskim. A poza tym trzeba pamiętać, że spotkania te traktują jako test a nie jako ostateczną selekcję. Po prostu chcę zobaczyć jak na tych młodych zawodników grających dobrze w klubach wpłynie presja związana z reprezentowaniem swojego kraju. Być może kilku z nich wyborę na mecze eliminacyjne z Czarnogórą i Mołdawią – odpowiedział Leo,
- A czy nie uważa pan, że lepiej byłoby postawić na starszych zawodników z ogromnym doświadczeniem, którzy są teraz w świetnej formie jak np. Marek Saganowski?
- Alboslutnie nie. Znam Marka jeszcze z czasów, gdy byłem poprzednio selekcjonerem reprezentacji Polski i wiem na co go stać. Nie muszę go sprawdzać. Muszę natomiast sprawdzić tych kilku młodych piłkarzy, którzy są naprawdę niedoceniani i nikt naprawdę nie wie na co ich stać. Spotkanie z Węgrami zostało specjalnie zorganizowane z myśla o nich. Warto spojrzeć tylko na Wiktora Bagińskiego, który może kontynuować tradycję czarnoskórego piłkarza w kadrze. Chodzi mi tu o Emanuela Olisadebe. Wiktor przypomina go nawet stylem gry  – zakończył Leo.
Na konferencji padło jeszcze dużo więcej pytań, których nie ma sensu tu przytaczać. Warto jednak wspomnieć, że powołania Don Leo wywołały wielką burzę w mediach i nie tylko…


Już niedługo wywiad z Leo. Do swoich komentarzy dodawajcie pytania, które chcielibyście zadać Leo i  na ich podstawie stworzę wywiad z naszym selekcjonerem, który prawdopodobnie ukaże się po meczach z Estonią i Węgrami. :) Wracając do tematu czarnego z Wrocławia. Wiktor Bagiński urodził się we Wrocławiu, dlatego określiłem go mianem czarnego z Wrocławia. Nie chciałem pisać, że jest on z Poznania, bo większość z was by odgadła o kogo chodzi i zepsuła reszcie zabawę. :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Powołania wysłane!!!|
Wiadomość wysłana przez: MCPL w Sierpień 30, 2012, 13:35:43
A jednak murzyn jest (i to nie Olisadebe ::)). Tak, czy siak fajna notatka. Co do kadry, to mam parę zastrzeżeń co do powołań ale ta kariera to twój twór i ty tu jesteś szefem :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Powołania wysłane!!!|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Sierpień 30, 2012, 15:04:21
Wiedziałem, że to będzie Bagiński, po prostu wiedziałem ;)
W sumie, to on chyba zaczynał trenować w moim mieście :P
Niedobrze, że media dowiedziały się o pewnego rodzaju nieporozumieniu na linii selekcjoner - prezes, ale już trudno, musztarda po obiedzie. Ciekawy skład, z niecierpliwością czekam na pierwsze spotkania.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Prolog Wszyscy razem|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 30, 2012, 20:59:43
Droga do Rio
odc. 6 Prolog Wszyscy razem

(http://www.photoshop-bg.net/wp-content/uploads/2008/12/tv.png)

Witam i zapraszam państwa na wiadomości sportowe. Już jutro 13 sierpnia rozpoczyna się pierwsze zgrupowanie reprezentacji Polski pod wodzą starego-nowego selekcjonera Leo Beenhakera. Piłkarze zostaną zakwaterowani w hotelu Hyatt, który był ich bazą noclegową podczs Euro 2012. Tego samego dnia w godzinach wieczornych, gdy wszyscy piłkarze bedą już obecni odbędzie się spotkanie z nowym trenerem kadry. Następnego dnia na godzinę 15 zaplanowany jest trening na stadionie Polonii Warszawa, który niestety będze zamknięty dla mediów. 15 sierpnia o godzinie 10 kadra wyleci do Tallina, gdzie rozegra towarzyskie spotkanie z reprezentacją Estonii. Co ciekawe na meczu zabraknie prezesa Tomaszewskiego, który według wielu działaczy jest w cichym konflikcie z selekcjonerem reprezentacji, z powodu powołań dla Perquisa, Polańskiego i Obraniaka. Jednak sam prezes jak i Leo Beenhaker odmawiają komentarzy w tej sprawie...
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |<Prolog> Wszyscy razem Powołania!|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Sierpień 30, 2012, 21:43:45
Bagiński :) a jednak. ogólnie to zaskoczeniem są miejsca dla Kobylańskiego, a także Salomona. w sumie to poniekąd kolejny farbowany lis nam przybył, więc nie dziwota, że Janek ma na pieńku z Leosiem. liczę na udane zgrupowanie i sukces polskiej kadry w postaci perspektywicznego wyniku.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |<Prolog> Wszyscy razem Powołania!|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 31, 2012, 09:49:46
Droga do Rio
odc. 6 Wszyscy razem

(http://desmond.imageshack.us/Himg809/scaled.php?server=809&filename=obliczaleobeenhakkera29.jpg&res=landing)

Wieczór 13 sierpnia 2012r. Wszyscy piłkarze byli już zebrani w sali konferencyjnej Hotelu Hyatt. Czekali na spotkanie z nowym trenerem. Pośród oczekujących był także sztab szkoleniowy i Boniek, który siedział obok Augustyna i Krychowiaka:
- Mówię ci stary ta laska miała naprawdę wielkie balony! Jak się na niej położyłem to moja głowa schowała się pod jej cyckami – z zapałem opowiadał Błażej,
- Eeee… zalewasz… To niemożliwe. Pewnie były sztuczne – z niedowierzaniem odpowiedział Krychowiak,
- Nie no co ty! Były naturalne. Sam ich dotykałem tymi rękami – w tym momencie zaczął potrząsać dłońmi.
Tymczasem do sali wszedł Don Leo. Zajął miejsce na fotelu, z którego idealnie widział wszystkich zebranych:
- Witam panów. Jak pewnie wiecie, ale dla formalności nazywam się Leo Beenhaker. Jestem nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Wiem, ze na ostatnim Euro nie poradziliście sobie zbyt dobrze, ale teraz to wszystko się zmieni… W końcu do tej kadry wprowadzę dyscyplinę. W końcu zaczniecie walczyć na boisku o każdy centymetr murawy. Nieważne czy wygrywacie czy przegrywacie ważne jest żebyście walczyli. Koniec z oszczędzaniem się. Chce widzieć jak gryziecie trawę, chcę widzieć krew i pot. Jestem miłym człowiekiem, ale stanowczym. Kto nie spełnia postawionych przed nim zadań wypada z kadry. Będę jak wasz ojciec, jednocześnie miły, opiekuńczy, sprawiedliwy ale także jak będzie trzeba to wyciągnę pas – mówił Don Leo emocjonując się przy tym – Drugą sprawą jest brak lidera w tej kadrze. – tu zwrócił się do Błaszczykowskiego – Kuba znamy się od dawna. To ja wprowadzałem Cię do kadry. Jesteś światowej klasy zawodnikiem, ale nie nadajesz się na kapitana. Nie potrafisz wstrząsnąć zespołem. Dlatego też moją decyzją nowym kapitanem zostaje Marcin Wasilewski. To prawdziwy typ wojownika, który potrafi opieprzyć kolegów z drużyny i nie zwraca uwagi czy to się komuś podoba czy nie.
Wszyscy jak wryci słuchali tego co mówił Don Leo. Kuba z zażenowaniem przyglądał się oklaskom kolegów na cześć nowego kapitana po czym po chwili dodał:
- Szczerze… Nie rozumiem tej decyzji, ale skoro zespół się z nią zgadza to i ja nie będę z tym walczył. Powodzenia Marcin.
- Dobrze! Dobrze! Panowie! Proszę o spokój! – przerywał oklaski Don Leo – Mam coś jeszcze do powiedzenia. Jutro trening zaczynamy dopiero o 15. Tak więc daję wam wolne. Możecie iść na miasto, poszaleć… tylko wszystko z umiarem, nie chcę, żeby jutro cały skład leczył kaca…
- Tak! Panowie! Na miasto! Impreza na cześć nowego kapitana! – wykrzykiwał Augustyn a pozostali zawodnicy w tym momencie podrzucali Marcina –  Kurs na miasto!
Po tych słowach cała grupa będąca w ogólnej euforii wybiegła z sali konferencyjnej…

(http://desmond.imageshack.us/Himg838/scaled.php?server=838&filename=augustyn.jpg&res=landing)

Augustyn i Borysiuk w drodze na miasto

Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NOWY Wszyscy razem NOWY|
Wiadomość wysłana przez: pawlodar_10 w Sierpień 31, 2012, 11:56:02
Brawo za zmiane kapitana, swietna decyzja.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NOWY Wszyscy razem NOWY|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 31, 2012, 20:19:05
Też tak uważam. Ktoś musi wstrząsnąć tymi pilkarzami.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NOWY Wszyscy razem NOWY|
Wiadomość wysłana przez: pasztelan w Sierpień 31, 2012, 20:22:39
Świetne tempo, bardzo fajnie się to czyta, ja się tylko zastanawiam, jak będziesz podawał opis meczów
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |NOWY Wszyscy razem NOWY|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 31, 2012, 20:42:26
Droga do Rio
odc. 7 O kilku takich co poszli w miasto Prolog

(http://aux.iconpedia.net/uploads/1655526644.png)

Było już grubo po północy. Właśnie zaczął się kolejny dzień 14 sierpnia 2012r. Większość ludzi już spała. Ale policja jak to zawsze bywa stała na straży prawa tak żeby nie okradziono tych śpiących i śniących. Jednymi z takich stróżów prawa byli oficerowie Pulaski i Tenpenny. Siedzieli w radiowozie i oczekiwali na wezwanie do akcji jedząc w międzyczasie pączki z lukrem i popijając je Coca Colą zakupioną w Cluckin’ Bell. Nagle odezwało się radio:
- Orzeł 1 zgłoś się. Tu baza,   
- Tu Orzeł 1 zgłaszam się – odpowiedział Tenpenny,
- Macie wezwanie do klubu Hokus. Właściciel twierdzi, że banda około 20 awanturujących się pijanych, mężczyzn została poproszona o opuszczenie lokalu.    Mężczyźni odmówili, po czym wyrwał się z nich jakiś Francuz i zaczął demolować lokal,
- Rozumiem. Już tam jedziemy.
- Uważajcie na siebie. Podobno są uzbrojeni i niebezpieczni. Wysłaliśmy tam jeszcze dwa okoliczne patrole. Wchodźcie do lokalu dopiero wtedy, gdy się z nimi połączycie.
- Rozumiem. Orzeł 1 bez odbioru…

Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Sierpień 31, 2012, 20:50:49
Ohohohoh, ale będzie afera, jeśli to reprezentacja uderzyła na salony... Ludo albo Perquis poszaleli? Uzbrojeni? Robi się gorąco...
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: MCPL w Sierpień 31, 2012, 21:16:14
Robi się ciekawie. Kolejny fajny artykuł. Czyta się go lekko i przyjemnie... Wszystko OK ale kiedy jakiś mecz???
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 31, 2012, 21:24:26
Spokojnie. Niedługo. Myślę, że jak dam radę to jeszcze w tym tygodniu. Przecież zgrupowanie już rozpoczęte.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Sierpień 31, 2012, 22:05:08
Wasyl kapitanem i dobrze. przynajmniej na boisku wygląda na niezłego zabijakę, więc poza nim pewnie zachowuje się podobnie. choć niekoniecznie, co wiem po własnym przykładzie -  na boisku potrafię wydzierać się wniebogłosy, a poza nim jestem raczej osobą stonowaną.
kolejny ciekawy akcent w twojej karierze, po tej niedoszłej aferze z wódką. czekam zatem na mecz. 
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: pawlodar_10 w Sierpień 31, 2012, 22:50:23
CJ ze swoją bandą się awanturują :) Dawaj już jakiś mecz.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Sierpień 31, 2012, 23:46:29
Droga do Rio
odc. 7 O kilku takich co poszli w miasto

(http://aux.iconpedia.net/uploads/1655526644.png)

Godzina 1:27. Klub Hokus. Goście już dawno wyszli. W większości. Pozostało tylko dokładnie 24 mężczyzn. Byli to jak łatwo można się domyśleć piłkarze kadry, którzy dostali wolne od Don Leo i postanowili zaimprezować. Wszyscy byli pijani. Najbardziej alkohol działał na głowę Wawrzyniaka, który swoimi upadkami na klubowym parkiecie rozśmieszał wszystkich:
- Haha. Ee Warzywniak! Pokaż jak się wywaliłeś na meczu z Niemcami! – ryczał Augustyn – Haha. Znowu to zrobiłeś! Człowieku jesteś wielki!
Przy drugim stoliku siedział Obraniak i Tytoń, który palił cygaro:
- O Tytoń… skąd masz cygaro? – łamaną polszczyzną zapytał Obraniak,
- Zamówiłem. To cygaro z Kuby – z dumą odpowiedział,
- Kubaa… Czemu ty mi nic nie powiedziałeś, że sprzedajesz cygara?  - Zaczął krzyczeć Ludo szukając wzrokiem Kuby jednak nigdzie nie mógł go znaleźć.
I nic dziwnego, ponieważ Kuba był w tym momencie przed klubem. Było mu niedobrze chciał już wracać do hotelu. Wyglądając nadjeżdżającej taksówki zauważył migające światła radiowozu. Od razu odzyskał pełnię sił i wbiegł do klubu po czym z całych sił krzyknął:
- Panowie koniec imprezy! Policja tu jedzie!,
-Ee tam kłamiesz! Nawet jeśli to mam to w dupie… jestem pijany i nie mam zamiaru prowadzić teraz tego busu, co go Augustyn zajumał spod hotelu – odpowiedział z niemałymi trudnościami Rybus,
-Cholera panowie to naprawdę psy! Dupy w troki i spieprzamy stąd! – krzyknął Wasilewski, który także wyszedł przed klub sprawdzić prawdziwość słów Kuby.
- Ale jak to? Już teraz? Zaraz wpadną te dziewczynki, po które dzwoniłem – mówił zażenowany Borysiuk,
- Zamknij dupę Borys! – wrzasnął Wasilewski łapiąc Borysiuka za kołnierz koszulki – Jestem kapitanem tego statku do cholery! Opuszczamy pokład! Gdzie jest ten właściciel?
- Tu jestem – mówił mały człowieczek, wyglądem przypominający Danego de Vito,
- Gdzie tu jest tylne wyjście?
- Tamte drzwi – mówił wskazując palcem,
- Dobra spadamy! – krzyknął Wasilewski i zaczął biec w kierunku drzwi wskazanych przez człowieczka.
Za nim podążała cała reszta kadry. Ruchy jednych były bardziej pewne innych mniej, ale wszyscy biegli. Bali się, może nie tyle policji, co konsekwencji ze strony trenera i krzyku kapitana, który co chwilę ich popędzał. W końcu wyszli na tyły budynku. Policyjne syreny było słychać teraz bardzo wyraźnie:
- Haha. Ale ich załatwiliśmy! Z nami się nie zadziera – euforycznie wykrzykiwał Augustyn,
- Cicho. To jeszcze nie koniec. Policja jest za nami. Zaraz tu mogą być. Za mną! Musimy się ulotnić! – mówił świadomy powagi sytuacji Wasilewski.
Kadra biegła w zwartym szyku. Raz po raz próbowali nawet przyspieszać, gdy wydawało im się, że dźwięki syren są tuż za nimi. Ich serca biły mocno z trwogi i jeszcze mocniej od wysiłku. W końcu zatrzymali się na jednej z głównych ulic Warszawy:
-Panowie! Patrzcie! Oto nasz ratunek! Przystanek MPK! Wystarczy poczekać na nocny! – mówił sapiąc Wawrzyniak.
Jak się okazało chwilę później nie musieli nawet czekać na autobus, który zajechał w niecałe dwie minuty od słów Wawrzyniaka. Byli uratowani. Jechali już autobusem, który szczęśliwie miał ich wyrzucić niecałe 0,5 km od hotelu. Gdy mieli już wysiadać z tylnego siedzenia autobusu wstał mężczyzna około 30 lat:
- Proszę przygotować bileciki do kontroli – mówił uśmiechając się przy tym szyderczo.

Ogłoszenie składu na mecz z Estonią

14 sierpnia 2012r. Zegar wskazujący godzinę 14:50 przypominał o tym, że już niedługo pierwszy trening. Don Leo zszedł do hotelowego lobby. Spotkał tam Bońka, który popijał kawę i czytał dzisiejszą gazetę:
- O dzień dobry panie selekcjonerze! Niech pan siada! – mówił spokojnie Zibi,
- Co tu się dzieje? Gdzie są wszyscy? – nerwowo pytał zaniepokojony Don Leo,
- Dał pan im wolne. A teraz chłopaki leżą w pokojach i narzekają na bóle głowy,
- Czyżby jakiś wirus?
- Jaki wirus? Normalny kac! Upili się jak świnie. Mówią, że nawet nie pamiętają jak wrócili. Ale w tej kwestii raczej kłamią. Niech pan spojrzy na to – powiedział Boniek – po czym rozłożył przed Leo gazetę i palcem wskazał artykuł zatytułowany „Pijacka burda w klubie Hokus. Sprawców  nie ujęto.”. To pewnie ich sprawka, ale się nie przyznają. Pan wie co się stanie, gdy to wyjdzie na jaw? Oczywiście może pan liczyć na pełną dyskrecję z mojej strony. Wydaję mi się , że najlepiej odpuścić dzisiejszy trening,
- Tak chyba będzie najlepiej. Jeżeli mają kaca to i tak i tak by byli niezdolni do optymalnych treningów. Dziękuję panu za zrozumienie sytuacji. Ale te chłopy mnie popamiętają. Zachowują  się jak dzieci. Potrzeba im dyscypliny. Teraz zmieńmy temat. Proszę spojrzeć. Oto nasz skład na mecz z Estonią.

(http://www.footballuser.com/formations/2012/08/508895_Poland.jpg)


Wsyscy są już spragnieni meczu. Tak samo jak ja. Opis meczu już jutro przed 20. Wcześniej może krótkie info o tym gdzie jest reprzentacja, co robi i coś o kibicach.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: Positive w Wrzesień 01, 2012, 00:04:57
Czytam tą karierę od samego początku, a to dopiero mój pierwszy komentarz :) Impreza w Remizie :D? Oczywiście żartuję, chłopcy ostro zaszalali, mam nadzieję, że nie zrobisz klapy każąc 3/4 zawodników wyrzuceniem z kadry, a powołaniem nowych xD Początek imponujący, narazie moja ulubiona kariera na forum.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |O kilku takich co poszli w miasto|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 01, 2012, 00:30:25
Haha. Chlejusy jedne :D "Wawrzyniak, pokaż jak się przewróciłeś w meczu z Niemcami"  ;D ;D ;D ;D

Ciekawy skład, nie mogę się doczekać meczu.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 01, 2012, 11:17:00
Droga do Rio
odc. 8 Husaria w Estonii

(http://www.inquisitr.com/wp-content/airplane.jpg)

1. Orzeł wylądował.
Reprezentacja Polski już w Tallinie. Samolot, z polskimi piłkarzami na pokładzie, wylądował w stolicy Estonii o godzinie 11. W tym momencie kadra jedzie do hotelu, gdzie ma się odświeżyć i zjeść obiad. Na 15 zaplanowany jest krótki trening na boisku Wikingów Tallin, który mieści się  w bliskim sąsiedztwie hotelu. Potem zawodnicy wrócą do hotelu, z którego wyjadą na stadion gdzie o 20:45 rozegrają mecz z Estonią. Jak na razie humory w kadrze dopisują. Piłkarze nie chcą udzielać żadnych wypowiedzi, jednak trener Beenhaker zatrzymał się na lotnisku i powiedział: Dzisiaj mój debiut jako selekcjonera. Poprzedni przegrałem 2:0 z Danią. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie inaczej i to my wygramy 2:0. Może nie będzie to łatwy mecz, lecz jesteśmy dużo lepsi od przeciwnia. Liczę na dobry piłkarski spektakl w wykonaniu moich chłopców.".
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Wrzesień 01, 2012, 11:25:57
Ale świetny ten odcinek opisujący ucieczkę przed policją, ładnie tam tyrają Wawrzyniaka... :D Bardzo mi się podoba, czekam na więcej i więcej. Wasyl przytomny umysł, musi ktoś kontrolować tą bandę. No i dobra reakcja Kuby Błaszczykowskiego, gdyby nie jego sygnał o zbliżającym się zaskoczeniu to mogłoby być różnie. Wyobrażam sobie złość Leo... to chyba ich ostatni taki wypad na zgrupowaniu.
Z Estonią nie wypada przegrać, tak, jak to mieliśmy w rzeczywistości. Remis (tak jak u mnie ::)) też jest poniżej oczekiwań. Wygrajcie to... ;]
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: MCPL w Wrzesień 01, 2012, 14:14:40
Polacy już w Estonii. Mam nadzieję, że wygracie a nie polegniecie tak jak to było w rzeczywistości ;D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 01, 2012, 16:01:07
zajebiaszczy odcinek odnośnie ucieczki przed policją. ty to umiesz wprowadzić użytkownika w inny wymiar, poczucie przygody niemal jak na własnej skórze. liczę, że w Estonii będzie inaczej niż 15 - w końcu kadrę prowadzi Leo, człowiek o wielkim charakterze.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 01, 2012, 18:26:12
Droga do Rio
odc. 8 Husaria w Estonii

2. Idziemy na mecz!
-Proszę państwa dzisiaj przed nami kolejny piłkarski spektakl w wykonaniu biało-czerwonych. Nasze Orły na pewno będą chciały się zrehabilitować za słaby występ na Euro 2012. Myślę, że dzisiejszy mecz powinniśmy wygrać. Co ty Włodku o tym myślisz?
- Dziękuję Darku za głos. Ja też uważam, że będzie to zwycięstwo. Jednak na pewno nie będzie łatwe. Sezon dopiero się zaczyna, piłkarze nie są w optymalnych formach. A poza tym Estończycy grają u siebie, przy trybunach wypełnionych przez ich rodaków po brzegi. A poza tym nie można lekceważyć rywala, który załapał się do baraży Euro 2012.
-Tak. To prawda. Ale jak zawsze za naszą kadrą podążają kibice, który tłumnie podążają na stadion. Jedna z głównych ulic Tallina jest zalana przez biało-czerwonych kibiców. Także na pewno Polakom nie zabraknie dopingu.  To wszystko z naszej strony. Żegnamy się z państwem i zapraszamy na mecz. Transmisję zaczynamy o 20:45.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 01, 2012, 18:41:25
No to teraz zostaje czekać tylko na mecz :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 01, 2012, 19:08:33
Droga do Rio
odc. 8 Husaria w Estonii

3. Atmosfera w szatni
Godzina 20:20. Szatnia polskiej kadry. Tuż przed meczem z Estonią. Szatnia była dość mała. Przy jednej ze ścian stało kilka podłużnych ławek, na których siedzieli wszyscy zawodnicy ubrani już w swoje stroje. Tylko niektórzy wiązali jeszcze buty lub poprawiali getry. Nagle do szatni wszedł Leo Beenhaker i zapisał na tablicy nazwiska podstawowej 11:
- Szczęsny, Piszczek, Perquis, Wasilewski, Wawrzyniak, Polański, Mierzejewski, Obraniak, Błaszczykowski, Piech i Lewandowski. To wy dzisiaj wychodzicie na boisko. Mam nadzieję, że kac już was opuścił – mówił z dozą śmiechu selekcjoner, by nagle przerodzić się w ściekła bestię – Ta impreza była waszą ostatnią! Na pozostałych zgrupowaniach będziecie zapieprzać cały czas! Intensywne treningi! Zero wolnego, zero! Do póki nie przestaniecie zachowywać się jak dzieci! A pierwszym krokiem w pokazaniu mi, że jesteście mężczyznami jest wygranie tego meczu. Chcę widzieć walkę na boisku, krew i pot. Zero  oszczędzania się,. Grajcie jak w meczu o mistrzostwo świata. Macie zmieć przeciwnika z powierzchni ziemi. Kto wygra mecz?
- Polska! – krzyknęli wszyscy chóralnie i wybiegli z szatni do korytarza prowadzącego na boisko.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Husaria w Estonii|
Wiadomość wysłana przez: Positive w Wrzesień 01, 2012, 20:48:12
Atmosfera rośnie ^^
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Armaty są, ale gdzie proch|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 01, 2012, 22:36:51
Droga do Rio
odc. 9 Armaty wystawione, ale gdzie proch?

Witamy państwa i zapraszamy na mecz biało-czerwonych. Ten mecz komentować dla państwa będą Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Obie drużyny właśnie wyszły z tunelu i zaraz odegrane zostaną hymny narodowe…A teraz czas na Mazurka Dąbrowskiego:

(http://desmond.imageshack.us/Himg23/scaled.php?server=23&filename=polska11.jpg&res=landing)

2 minuta…
-Aj błąd Piszczka. Musi wracać.  Saag próbuje dośrodkować, ale wracający Łukasz ciałem broni i piłka po rykoszecie wychodzi na rzut rożny,
- Musimy uważać stałe fragmenty gry nie są naszą najlepszą stroną,
-Dośrodkowanie z rzutu rożnego. Dobrze ustawiony Perqus oddala zagrożenie głowką.
- Uwaga piłka po tym zagraniu pod nogami Opera! Ten uderza zza pola karnego! Uf na nasze szczęście daleko od naszej bramki.
8 minuta…
- Polacy w ofensywie. Kuba ładnie przedziera się prawą stroną boiska. Widzi Piecha. Idealnie wysunięta piłka. Ajaj Arek nie może jej dobrze opanować! Uderza! Broni Pareiko, ale będzie rzut rożny,

(http://desmond.imageshack.us/Himg716/scaled.php?server=716&filename=polska66.jpg&res=landing)

12 minuta…
-Oper nabiera tępa. No i zatrzymany przez Wasilewskiego.
- Sędzia dyktuje faul! Dziwne! Z naszej perspektywy wyglądało to na czyste zagranie naszego nowego kapitana!
- Chłopcy muszą się skupić. Wolny z 20 metrów do bramki jest niebezpieczny,
- Tak z tego może być bramka,
- Vasiljev uderza! Prosto w mur! Wojciech Szczęsny łapie piłkę.
14 minuta…
- Rzut rożny dla Polski. Dośrodkowanie! Piszczek skacze! Kuba Wawrzyniak! Ajajaj!
- Coś nieprawdopodobnego! Piłka minęła wszystkich i spadła idealnie na nogę Wawrzyniaka, który zdecydował się na strzał z woleja, jednak piłka minęła prawy słupek o kilka centymetrów.
37 minuta…
- Oper przed polem karnym. Uderza piłkę dość lekko! Szczęsny nie łapie tylko paruje strzał! Do piłki biegnie Saag. Za nim Piszczek! Pusta bramka! Piszczek wślizgiem! Saag upada. Wygląda to na faul!
-Tak! Sędzia odgwizduje rzut karny! Niestety proszę państwa! Żółta kartka dla Łukasza i rzut karny!
Tymczasem na linii bocznej boiska:
- Co ty robisz Wojtek? Grasz w siatkówkę? Ty masz łapać piłkę a nie ją odbijać. Nie no… Co on robi? W siatkówkę gra. Gwiazdor jeden!
Znów na stanowiskach transmisyjnych:
- No niestety. Ale to jeszcze o niczym nie przesądza! Jeszcze tej bramki nie straciliśmy!
- Oper podchodzi do piłki. Bierze rozbieg. Gol? Nie! Poprzeczka! Ach wielkie szczęście Polaków!
- Tak. Wojtek by tego nie obronił. Rzucił się w  prawą stronę, a piłka zmierzała w drugą stronę bramki.

(http://desmond.imageshack.us/Himg715/scaled.php?server=715&filename=polska33.jpg&res=landing)

41 minuta…
- Oper po skrzydle. Tylko Wasilewski w polu karnym i dwóch Estończyków. Oper dośrodkowuje! Saag kryty przez Wasilewskiego przedłuża głową do Periego! Ten na czystej pozycji! Strzela! Na szczęście niecelnie!
45 minuta…
- Proszę państwa pierwsza część meczu za nami. Były emocje, jednak bramek nie zobaczyliśmy. Co powiesz o Polakach Darku?
- Gramy dzisiaj słabo. Don Leo musi naprawdę coś wymyślić, jeżeli chce wygrać to spotkanie.
54 minuta…
- Nie wiem, co powiedział Don Leo swoim zawodnikom, ale to naprawdę działa. Od początku tej polowy mamy znaczną przewagę. Utrzymujemy się przy piłce. Gramy kombinacyjnie. Strzelamy z daleka. Coś pięknego!
61 minuta…
- Kuba prawą stroną boiska. Nabiera tępa! Pokazuje mu się Piech! Do niego też zagranie! Pareiko  wychodzi z bramki! Piech wykłada piłkę Robertowi. Przed nim pusta bramka! Strzał! Gol! Gooool! Goooooooool! Biało-czerwoni! Robert Lewandowski w 61 minucie! Świetna akcja w wykonaniu naszych piłkarzy! Powiem szczerze, jestem wzruszony!

(http://desmond.imageshack.us/Himg21/scaled.php?server=21&filename=polska77.jpg&res=landing)

70 minuta…
- Biało-czerwoni nadal w przewadze, ale nie potrafią tego wykorzystać. Raz po raz marnują świetne okazje. Gdy strzelają z daleka ich strzały mijają o kilka centymetrów bramkę. Natomiast gdy strzelają z pola karnego wtedy broni Pareiko,
- Tak Włodku, ale trzeba mu przyznać, że w dzisiejszym meczu broni wprost fenomenalnie! To jego mecz!
75 minuta…
- Zmiany. Piech schodzi za niego Grosicki. Ależ pięknie zegnają wszyscy Arka po tym jego świetnym zagraniu Na boisku pojawi się także Rybus za Obraniaka i Krychowiak za Polańskiego
85 minuta…
-Mecz wyraźnie stracił tempo. Walka toczy się głownie w środku boiska, gdzie spustoszenie sieją Grosicki i Krychowiak. Krychowiak przejmuje wszystkie piłki i posyła je Kamilowi, jednak ten nie potrafi zrobić z nich użytku. Polacy dalej nie potrafią trafić do bramki rywala.
- Tak to prawda.  Nie mam przy sobie dokładnych stystyk, ale na oko zmarnowaliśmy ok. 20 strzałów.
90 minuta…
- Koniec proszę państwa! Polska Estonia 1:0! Wynik nie porywa, ale trzeba pamiętać, że Estończycy zaprzepaścili kilka świetnych okazji zwłaszcza w pierwszej Polowie. Druga polowa była już spektaklem do jednej bramki. Jednak Polacy nie potrafili wykorzystać swojej przewagi. Notorycznie nie trafiali do bramki rywala. Don Leo pokazał im jak walczyć na boisku, ale teraz musi wyregulować ich rozregulowane celniki, bo w meczu z Węgrami będzie napewno trudniej. My już żegnamy się z państwem  i oddajemy głos do studia w Warszawie.

(http://desmond.imageshack.us/Himg11/scaled.php?server=11&filename=polska88.jpg&res=landing)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Armaty są, ale gdzie proch|
Wiadomość wysłana przez: Micmaxer w Wrzesień 01, 2012, 22:58:41
Piękną akcję zrobili nasi reprezentanci na 1-0. Właśnie naszym problemem jest gdy gramy w przewadze(lub nie ) to nie potrafimy wykorzystać dogodnych sytuacji. . Mecze z Węgrami może być ciężki, ale jeżeli zawodnicy zmobilizują się to jestem pewny, że wyjdziemy z tego pojedynku zwycięsko. Życzę powodzenia w następnych meczach
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Armaty są, ale gdzie proch|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 02, 2012, 12:23:11
35 strzałów na bramkę :O To sobie postrzelali chłopaki. Gdyby w pierwszej połowie wpadła bramka z rzutu karnego ciężko było by naszym chłopakom. Jednak mieliśmy szczęście. W drugiej połowie wykorzystaliśmy jedną sytuację, która przesądziła o wyniku.

Podoba mi się jak opisujesz, wszystko estetycznie, ładnie. Miło się czyta :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Armaty są, ale gdzie proch|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 02, 2012, 13:49:14
fajnie opisane. z kazdym postem kariera się rozkręca. widywałem już relacje na forum, ale żadne nie były tak obszerne i pisane z taką empatią. no może jeszcze pasztelan swoimi Włochami.
co do meczu - poezja. można było się pławić grą polaków, którzy ostrzeliwali bramkę Pareiki. 35 uderzeń, tego juz dawno nie było. ciekaw jestem, jaki ustawiłeś sobie czas meczu ;)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Armaty są, ale gdzie proch|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 02, 2012, 16:56:05
Długość meczu (lub połowy - nie pamietam ;D) - 20 minut. Poziom Top Player.  :D
Jak pewnie wszyscy wiecie jutro zaczyna się rok szkolny. Niestety. Także pewnie nie będę już tak aktywny, ale nadal postaram się wrzucać często materiały, nie wiem jeszcze w jakim odstępie czasowym, ale w każdym razie napewno będę kontynuować opowieść. Zobaczymy jak to będzie. ;)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Na spidzie|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 02, 2012, 21:16:01
Droga do Rio
odc. 10 Na spidzie

(http://farm3.static.flickr.com/2692/4455082546_50d112d751.jpg)

Kilka minut przed północą 15 sierpnia 2012r. Kadra opuściła już stadion i autobusem zmierzała pustymi ulicami Tallina na lotnisko, z którego miał ich zabrać samolot prosto do Warszawy. Autobus był wypełniony po brzegi. Nikt nie siedział. Wszyscy stali, skakali, śpiewali i cieszyli się ze zwycięstwa. Nawet Leo próbował śpiewać z zawodnikami, jednak nie znał słów, więc ostatecznie sobie odpuścił i poprzestał na oklaskach i podskokach.  Gdy zawodnicy już opadli na fotele wtedy dopiero zaczął mówić:
- Chłopaki! Gratulacje z wygranej! Zagraliście dobrze, chociaż marnowaliście okazję za okazją na zdobycie bramki. Ale nie martwcie się. Popracujemy nad skutecznością na następnym zgrupowaniu. Cieszy mnie bardzo, że w końcu widziałem w was ducha walki. Graliście po męsku! Brawo! Wracamy jako zwycięzcy. Chociaż na początku myślałem, że przez ten wasz nocny wypad zagracie okropnie,
- Dobra wódeczka nie jest zła trenerze! – przerwał mu Augustyn, po którego słowach cały autobus wybuchł śmiechem,
- Haha Tak. Rzeczywiście wam służy, ale koniec z takimi wypadami dzień przed meczem. Będziecie chcieli wyjść na miasto to powiedzcie mi o tym wcześniej. Wtedy dam wam wolne na kilka dni przed meczem tak, żebyście mogli wytrzeźwieć – po tych słowach autobus znów wybuchł śmiechem – No, ale dobrze! Jutro mecz z Węgrami. Jutro nie będzie treningów. Chcę, żebyście odpoczęli sobie trochę. W hotelu zjemy obiad o 15 i wyjedziemy o 18 na stadion, bo o 19:45 już gramy. W pojedynku z Węgrami chcę sprawdzić młodych. Dlatego zwracam się do tych, których wytypowałem na to spotkanie. Dajcie z siebie wszystko. Grajcie na maksimum swoich możliwości. Najlepsi załapią się do kadry na mecze z Czarnogórą i Mołdawią. A teraz przedstawiam wam skład na jutrzejszy pojedynek:

(http://www.footballuser.com/formations/2012/09/511614_Poland.jpg)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Armaty są, ale gdzie proch|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 02, 2012, 21:26:43
Leo podskakujący w autobusie, musiało być wesoło :D. Ciekawy skład na mecz z Węgrami, zobaczymy jak spiszą się młodzi. Bagiński z Rybusem i Grosickim muszą pokazać, że stać ich, aby zastąpić najlepszych. Zresztą to samo dotyczy wszystkich piłkarzy. Tytoń może pokazać, kto zasługuję na numer jeden.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Na spidzie|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Wrzesień 03, 2012, 12:54:10
Bardzo ciekawe zestawienie na mecz z Węgrami. Zwłaszcza Bagiński w ataku. Ciekawe, czy młody napastnik Lecha sobie poradzi, trzymam kciuki. Świetnie byłoby, gdyby coś strzelił. Takie wejście do reprezentacji... cudne by to było. Wesoły autobus, ale śmierdzi mi tutaj za wielkim rozluźnieniem. To nie w stylu Leo, u niego chyba większa dyscyplina :P
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Węgrami|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 03, 2012, 19:44:54
Droga do Rio
odc. 9 Mecz z Węgrami

- Proszę państwa dziś przed nami kolejny mecz biało-czerwonych. Wczoraj z Estonią. Dzisiaj z Węgrami. Estonia została zmieciona z boiska, ale przy dużym szczęściu i z udziałem pierwszego składu. Dzisiaj grają rezerwy, a przeciwnik jest dużo trudniejszy,
- Tak, ale gramy u siebie. Doping kibiców robi swoje. Już teraz godzinę przed meczem większość krzesełek na stadionie Polonii została już zajęta przez kibiców,
- Mamy już kibiców, mamy dreszczyk emocji. Czekamy już tylko na obie drużyny.
...
-Sędzi gwiżdże i już rozpoczęli. Zobaczymy co zafundują nam dziś młode Orły,
- Tak, a ja tylko przypomnę nasz skład Tytoń-Możdzeń-Glik-Augustyn-Piszczek-Krychowiak-Wolski-Salamon-Rybus-Bagiński-Grosicki.
...

7 minuta…
- Pierwsza okazja! Salamon do Bagińskiego! Jednak podanie go nie znalazło. Za lekko zagrana piłka.
- Szkoda! Ale to dopiero początek spotkania!
9 minuta…
- Grosicki zagrywa prostopadłą piłkę do Bagińskiego. Ten zbiega do rogu! Utrzymuje się przy piłce. Dośrodkowanie do Rybusa wbiegającego w pole karne! Ajaj! Rybus wyciągnął się jak mógł, ale nie trafił w piłkę!

(http://desmond.imageshack.us/Himg822/scaled.php?server=822&filename=polska21.jpg&res=landing)

15 minuta…
- Rudolf prostopadle do Szalai! Ten wychodzi na sam na sam z bramkarzem! Tytoń wychodzi w bramki! Szalai robi zwód! Tytoń nie nadąża. Pusta bramka przed Węgrem! Gol!
- Niestety proszę państwa 1-0 dla Węgrów. Błąd naszej defensywy. Biało-czerwoni wyszli za wysoko i zostali za to ukarani.
33 minuta…
- Polacy odzyskali tempo gry! To znowu my nadajemy rytm temu spotkaniu!
- Salomon wypuszcza prostopadłą piłką Grosickiego po skrzydle. Ależ jest szybki, ale za nim już 3 obrońców. Grosicki jest już przy linii bocznej boiska. Teraz uderza piłkę po ziemi w pole karne! Ależ okazja! Jest tam Rybus! Uderza! Tak! Taaaak! Takkkkkkk! Goooool! Gooooooooool! Brawo! Polacy! Maciej Rybus zdobywa bramkę! Remis 1:1! Przepiękny popis dryblingu zapewniony kibicom przez Kamila Grosickiego!

(http://desmond.imageshack.us/Himg11/scaled.php?server=11&filename=polska11.jpg&res=landing)

34 minuta…
-- Polacy znów w natarciu! Bagiński biegnie wprost na bramkę! Przed nim 2 obrońców! Teraz piętką do Salamona! Może uderzać! Uderza! Niecelnie! Niestety!
- Ależ jakie to było piękne zagranie ze strony Bagińskiego! Palce lizać!
45 minuta…
- Proszę państwa pierwsza część meczu za nami. Były emocje, były bramki.  Aktualnie remis 1:1. Co powiesz o Polakach Darku?
- Gramy dzisiaj kombinacyjnie, z charakterem. Widać już powoli wpływ na tą drużynę Leo Beenhakera. Przypomina mi się tutaj mecz z Portugalią zremisowany 2:2 za wcześniejszej kadencji tego selekcjonera.
46 minuta…
- Proszę państwa pierwsza zmiana w składzie biało-czerwonych. Schodzi Wolski. Zastąpi go Kobylański!
48 minuta…
- Krychowiak przy piłce! Czaruje obrońców! Pięknie! Teraz zagrywa do Baginskiego! Ten próbuje przelobować bramkarza! Rabona!! Coś niesamowitego! Poprzeczka!
-Ależ ten chłopak ma talent! Wcale nie pokazuje emocji! Ma nerwy ze stali! Zrobić Rabonę w takim pojedynku! Magia! Szkoda, że piłka nie znalazła drogi do bramki!

(http://desmond.imageshack.us/Himg41/scaled.php?server=41&filename=polska16.jpg&res=landing)

49 minuta…
- Kobylański rozpędza się! Wpada w pole karne! Wślizg Węgra! Faul! Rzut karny!
-Nie! Jednak rzut wolny! Tylko rzut wolny! Dziwna decyzja sędziego! Rzut wolny z 17 metrów!
- Do piłki podchodzi Krychowiak! Uderza, ale prosto w mur! Do piłki dopada Grosicki! Przymierza! Jest gooooool! Goooooooool! Kamil Grosicki! Piękne uderzenie z 18 metrów! Prowadzimy 2:1!

(http://desmond.imageshack.us/Himg267/scaled.php?server=267&filename=polska19.jpg&res=landing)

60 minuta…
- Rzut rożny dla Węgrów! Trzeba uważać! Gera wyskakuje do góry! Uderza głową! No i niestety! Znów remis! 2:2! Augustyn i Glik popełnili fatalny błąd! Zostawili Węgra zupełnie bez opieki! A on pewnie wykorzystał okazję! Tytoń był bez szans!

(http://desmond.imageshack.us/Himg40/scaled.php?server=40&filename=polska22.jpg&res=landing)

80 minuta…
- Kobylański zagrywa prostopadle do Bagińskiego! Ten biegnie w kierunku bramki! Wyjście bramkarza! Bagiński zauważa czystego Grosickiego! Podaje do Kamila! Ten ma przed sobą pustą bramkę! Będzie gol! Tak jest! Gooooool! Kamil Grosicki! Coż za mecz tego zawodnika!
85 minuta…
- Grosicki kiwa! Piękna kiwka! Węgier z tyłu! Teraz prostopadłe podanie do Bagińskiego! Jest sam na sam z bramkarzem! Uderza! Goooool! Coś niesamowitego! Ten chłopak ma talent! Puścił piłkę miękko po ziemi! Bramkarz był zupełnie bez szans!
- Gdy patrzę na jego grę przypomina mi się Emanuel Olisadebe, który to strzelał jak na zawołanie!
90 minuta…
- Koniec proszę państwa! Polska 4! Węgry 2! Coś pięknego! Nasi młodzi chłopcy zniszczyli Węgrów, którzy grali w swoim najmocniejszym składzie!
- Tak! Teraz trener będzie miał problem! Kto zasługuje na grę w pierwszym składzie! Chłopcy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i rozegrali świetny mecz! Pokazali, że można na nich liczyć nie tylko jako zmienników, ale także jako podstawowych graczy!
- My natomiast już żegnamy się z państwa i oddajemy głos do studia w Warszawie!

(http://desmond.imageshack.us/Himg337/scaled.php?server=337&filename=polska25.jpg&res=landing)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Węgrami!|
Wiadomość wysłana przez: IDareKI w Wrzesień 03, 2012, 21:32:37
Czytam tą karierę regularnie, ale jakoś ostatnio nie miałem weny na dodawanie wpisów :P Wybrałeś ciekawy sposób na prowadzenie tego wątku, świetnie wkomponowałeś opisy meczowe, tak że nadal to wygląda jak spójna w swojej formie historia. Gdzieś tam wcześniej czytałem o Tenpennym, haha, też grywałem w GTA SA :D Widzę, że w drugim spotkaniu zagrałeś w ustawieniu rodem z Katalonii - to mi się podoba! Coś w deseń "stracimy 3 bramki, ale strzelimy 5" no i wynik całkiem podobny ;) Jeśli kadra chce grać tak ofensywnie to obrona musi wznosić się na wyżyny umiejętności - trzeba położyć duży nacisk na przygotowanie tej formacji. Jak na razie kadra Leo nie zawodzi (no może poza tymi drobnymi zgrzytami, ale bardziej rozchodzi mi się o grę), no i w końcu zaczyna grać na miarę oczekiwań.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Węgrami!|
Wiadomość wysłana przez: Przemek112 w Wrzesień 03, 2012, 21:37:59
Widoczne jest to ,że się strasz dodając każdy post do swojego wątku. Opisujesz w dośc nietypowy sposób , dlatego zwykłe wstawianie meczy także może okazać się bardzo męczące. ::) Jednak mśylę ,że po miłych komentarzach będziesz długo prowadził swoją karierę. ;) Co do samego wyniku to zagraliśmy dobrą piłkę. Pokazaliście lepszy futbol co ostatecznie przesądziło o wyniku. ;) Powodzenia w kolejnym spotkaniu. :P
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Węgrami!|
Wiadomość wysłana przez: RoGalos w Wrzesień 04, 2012, 09:28:36
Ja natomiast muszę przyznać iż nie wpadałem jakoś niestety tutaj zbyt często. Stąd też nie wiem co to za gość? Ten Bagiński? Widać umiejętności są wielkie u tego gracza.
Co do samego spotkania w sensie opisowym to muszę przyznać iż całkiem fajnie się to czyta naprawdę dobrze opisane, z emocjami. Wynik spotkania dobry, wygrywamy z Węgrami, którzy znowu tak słabi nie są. Mają kilku graczy niezłego formatu pomimo tego stosunkowo pewne wygrana. Martwić mogą tylko błędy środkowych obrońców przez które traciłeś bramki.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Węgrami!|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 04, 2012, 17:19:38
No, kolejny świetny występ Polaków! Brawa dla Bagińskiego, będzie olbrzymim wzmocnieniem dla kadry.

Świetnie opisujesz mecze, czuć emocję ;).
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Węgrami!|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 04, 2012, 20:13:04
o taką Polskę walczyłem! twoja repra gra genialnie, ofensywnie, nawet stosuje ustawienie z trójką w napadzie, me gusta. Bagiński się rozstrzelał, że aż miło. jest niesamowitym odkryciem dla kadry. smaczku dodaje fakt, że jak to sam określiłeś, zagrały dziś rezerwy!
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Wywiad i kadra na eliminacje|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 05, 2012, 19:57:38
Droga do Rio
odc. 10 Wywiad z „Don Leo” i kadra na eliminacje


- Już za 2 dni rozpocznie się zgrupowanie reprezentacji Polski w piłce nożnej przed pierwszymi meczami eliminacji do MŚ 2014 w Brazylii. A dziś jest z nami trener biało-czerwonych Leo Beenhaker. Witamy!
- Witam!

- To pierwszy pana wywiad od objęcia posady selekcjonera. Czemu nie chciał pan wcześniej udzielać wywiadów?
- Nie było takiej potrzeby. Wtedy jeszcze nie mógłbym nic powiedzieć o reprezentacji, mógłbym tylko snuć różne wizje. Teraz mogę już powiedzieć o chłopakach coś więcej. Odbyliśmy pierwsze zgrupowanie. Rozegraliśmy dwa mecze. Teraz dopiero mam wizję jak grać w eliminacjach.

-No właśnie. Wspomniał pan o meczach z Estonią i Węgrami. Jakie wnioski nasunęły się panu po tych spotkaniach?
- Dały mi one naprawdę bardzo dużo. Zauważyłem, że w grze reprezentacji brakuje skuteczności. Mamy także problemy z grą wysokim pressingiem, stałymi fragmentami gry i chyba przede wszystkim środkowi obrońcy popełniają fatalne błędy, które są nie do wybaczenia na takim poziomie. Jednak mam już przygotowany plan treningowy, który pozwoli pozbyć się tych błędów. Jeżeli zawodnicy będą chcieli współpracować tak jak dotychczas to myślę, że do spotkania z Anglią pozbędziemy się wszystkich błędów.

- Jak pan uważa kto jest faworytem w naszej grupie?
- Absurdalne pytanie. Oczywiście, że to my jesteśmy faworytami tej grupy.

- Przepraszam, ale nie uważa pan, że jest to przesadzony optymizm?
- Nie, zupełnie nie. Jeżeli nie wierzyłbym w zwycięstwo Polski w eliminacjach to pewnie by mnie tu nie było. Piłka jest nieprzewidywalna. Najważniejsza jest odpowiednia motywacja i dyscyplina na boisku. Już kiedyś spisywano Polskę na porażki z Portugalią. A jak wszyscy pamiętają jeden mecz wygraliśmy, a drugi zremisowaliśmy.

- No dobrze, ale Anglia jest dużo silniejszym zespołem niż ówczesna Portugalia.
- Wie pan co? Denerwuje mnie taki sposób prowadzenia rozmowy. Chce pan żebym powiedział,  że przegramy? Nie powiem tego. Zwycięstwo jest w zasięgu ręki.

- Dobrze. Przepraszam! Zmieńmy temat! Jak układa się panu relacje z zawodnikami i jak zareagowali oni na zmianę kapitana reprezentacji?
- Moje relacje z nimi są bardzo dobre. Większość z nich jest naprawdę rozrywkowymi i dowcipnymi ludźmi, co wprowadza świetną atmosferę do drużyny, która ma także przełożenie na grę zespołu, komunikację między zawodnikami. Jak chłopcy zareagowali na zmianę kapitana? Byli zdziwieni, ale kiedy Kuba zgodził się z moją decyzją wszyscy wpadli w ogólną euforię.

- Dziękuję za ten wywiad. A teraz proszę państwa to na co wszyscy czekamy. Za chwilę pan Leo Beenhaker ogłosi listę powołanych zawodników na mecze z Czarnogórą i z Mołdawią.
- Ja także dziękuję za możliwość udzielenia wywiadu. A teraz przejdźmy do najważniejszego…



Lista 24 wspaniałych


Bramkarze: Przemysław Tytoń, Wojciech Szczęsny

Obrońcy: Łukasz Piszczek, Jakub Wawrzyniak, Damien Perquis, Marcin Wasilewski, Kamil Glik, Mateusz Możdzeń, Błażej Augustyn

Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski, Ludovic Obraniak, Kamil Grosicki, Grzegorz Krychowiak, Eugen Polański, Bartosz Salamon, Adrian Merzejewski, Martin Kobylański, Maciej Rybus, Rafał Wolski Ariel Borysiuk

Napastnicy: Robert Lewandowski, Arkadiusz Piech, Wiktor Bagiński, Marek Saganowski
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Wywiad i kadra na eliminacje|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Wrzesień 05, 2012, 20:27:11
Leo optymistą, może i do przesady, ale mam nadzieję, że takim podejściem zarazi do wiary kibiców i pobudzi ją w zawodnikach. To nie Smuda, który bierze remis w ciemno, tutaj jest tylko zwycięstwo, a to się ceni. W drużynie zapanowała euforia, kiedy dowiedziano się, że Kuba nie będzie kapitanem? :P Ale Wasyl to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Teraz kadra ma jaja a nie tak, jak było to za Smudy. Ciekawe jak będzie u Fornalika...
Bardzo fajne powołania.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Wywiad i kadra na eliminacje|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 05, 2012, 20:38:54
Wszyscy są do pokonania. Zgadzam się z Leo, jesteśmy faworytem w grupie :D. Co do kadry, powołałeś chyba najmocniejszą jaką się da. Na Czarnogórę i Mołdawię na pewno wystarczy, z nawiązką. Farbowane lisy się dostały :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Czarnogórą|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 08, 2012, 23:12:17
Droga do Rio
odc. 11 Bałkański kocioł

-Proszę państwa dzisiaj rozpoczynamy eliminacje do Mundialu w Brazylii. Czy biało-czerwoni sprostają wymaganiom kibiców? Przekonamy się już za dwie godziny.
- Zaraz rozpoczynamy mecz. Eliminacje rozpoczynają się dla nas meczem na wyjeździe z Czarnogórą.
- Tak! dzisiaj przed nami bardzo trudny pojedynek. Leo Beenhaker twierdzi, że wywiezie z Czarnogóry 3 punkty…

(http://www.footballuser.com/formations/2012/09/518474_Poland.jpg)

0 minuta…
-Tak! Tak! Tak! No i rozpoczęli! Przed nami pierwsze spotkanie eliminacji! Biało-czerwoni wierzymy w was! Jesteśmy z wami! Do przodu Polacy!
14 minuta…
- Krychowiak na czyste pole do Lewandowskiego! Ten biegnie za piłką, ale już Czarnogórski obrońca zastawia piłkę ciałem! Wybija pilkę z własnego pola karnego! Piłka ląduje pod nogami Błaszczykowskiego! Kuba wbiega w pole karne! Przed nim tylko bramkarz! Uderza! Strzał obok bramki! Coś nieprawdopodobnego!

(http://desmond.imageshack.us/Himg13/scaled.php?server=13&filename=polska30.jpg&res=landing)

23 minuta…
- Czarnogórcy rozgrywają piłkę w środkowej strefie boiska! Szybkie wymiany piłek! Polacy stosują wysoki pressing, jednak nie przynosi on żadnych efektów! Piłka do Vucinicia! Za nim już Krychowiak! Polak wchodzi wślizgiem! Ależ brutalne zagranie ze strony Krychowiaka! Sędzia przerywa  grę! Biegnie w kierunku Krychowiaka! Z pewnością wyciągnie kartkę! Tak! Sięga do kieszeni! I wyciąga czerwoną kartkę! Czerwona kartka dla Krychowiaka! Niestety! Polacy od 23 minuty meczu będą grać w dziesiątkę!
- Krychowiak zachował się nieodpowiedzialnie! Nie powinien tak grać! Zupełnie niepotrzebne zagranie! Nie było zagrożenia bramki!

(http://desmond.imageshack.us/Himg607/scaled.php?server=607&filename=polska31.jpg&res=landing)

30 minuta…
- Czarnogórcy znów w natarciu! Polacy wyraźnie cofnęli się po wyrzuceniu Krychowiaka z boiska! Nikt z biało-czerwonych nie wie jak mają teraz grać! Tymczasem Delanić wdziera się w polskie pole karne skrzydłem. Mija jednego, dwóch obrońców! Wykłada piłkę Vuciniciowi! Pusta bramka przed nim! Niestety! Jest gol! 1:0 dla Czarnogóry. Marek Vucinić.

40 minuta…
- Czarnogórcy robią z Polakami co chcą! Nasi chłopcy nie mogą się otrząsnąć po stracie zawodnika i straconej bramce! Teraz prostopadłe podanie do Vucinicia! Wasilewski przepuszcza piłkę! Ależ błąd kapitana Polski! Vucinić wpada w pole karne! Jest sam na sam z Tytoniem! Podrzuca piłkę! Tytoń bez szans! Piękny lob Vucinicia!
- Tak! Gol najwyższej klasy! Ale Polacy przegrywają już 2:0! I są w ogóle niewidzialni na boisku! To nie jest ta sama drużyna, która grała z Estonią i Węgrami!

(http://desmond.imageshack.us/Himg571/scaled.php?server=571&filename=polska35.jpg&res=landing)

45 minuta…
-Proszę państwa koniec pierwszej połowy! Polacy przegrywają 2:0! Nie widać szans na poprawę gry naszej reprezentacji!
...
- Zaczynamy drugą połowę! Przypominam, że przegrywamy 2:0! Proszę państwa w przerwie została dokonana zaskakująca zmiana! Na boisku nie pojawi się już Lewandowski! Jego miejsce zajmie Bagiński! Niespodzianka!
- Tak! To jest wielka niespodzianka! Ale trener pokazał, że ma odwagę!  Zdejmuję gwiazdę BVB i wstawia młodego zawodnika do niedawna rezerw Lecha Poznań!

55 minuta…
- Od początku drugiej połowy Polacy są prawie cały czas przy piłce i oblegają bramkę Czarnogórców! Jednak nie przynosi to żadnych efektów! Nadal przegrywamy 2:0! Tymczasem kolejna zmiana w reprezentacji Polski! Miejsce Salamona zajmuje Kobylański!

65 minuta…
- Bagiński w rogu boiska! Widzi wbiegającego Kobylańskiego! Do niego też zagranie! Ten kiwa dwóch obrońców! Strzela! Jest! Gooool! Gooooool! Goooooooool! W sam róg bramki! Cóż za precyzja zagrania! Polacy są coraz bliżej remisu! Aktualny wynik to 2:1 dla Czarnogóry!

(http://desmond.imageshack.us/Himg109/scaled.php?server=109&filename=polska33.jpg&res=landing)

75 minuta…
- Trwa oblężenie bramki Czarnogórców! Bagiński zagrywa na wolne pole do Grosickiego! Ten uderza! Piękne uderzenie! Bramkarz broni! Niestety!

89 minuta…
- Polacy nadal próbują wyrównać! Jednak ich zagrania nie przynoszą żadnych efektów! Obrona Czarnogóry jest nie do przejścia! Ajaj! Teraz strata w środkowej strefie boiska! Vucinić pokazuje się! Do niego zagranie na wolne pole! Tytoń bez wsparcia wybiega z bramki! Vucinić uderza w róg bramki! Tytoń bez szans! Gol! 3:1 dla Czarnogóry! Polacy wyszli za wysoko! Czarnogórcom wystarczyła jedna akcja, żeby ukarać za to Polaków!

(http://desmond.imageshack.us/Himg824/scaled.php?server=824&filename=polska34.jpg&res=landing)

90 minuta…
- Koniec! Proszę państwa pierwszy mecz biało-czerwonych w eliminacjach do mundialu już za nami! Reprezentacja Polski przegrywa 3:1 z Czarnogórą!
- Nie! Ja nie chcę komentować tej porażki! Oddajemy głos do studia w Warszawie!
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Czarnogórą|
Wiadomość wysłana przez: Przemek112 w Wrzesień 08, 2012, 23:20:55
Fajnie napisałeś ten wywiad , ciekawie się czytało , taką dobrą atmosferę z niego czuć. ;) Leo jest wielkim optymistą. Jednak to dobry prognostyk dla naszej kadry , potrzebny jest im ktoś taki to podniesie na duchu naszą kadrę po porażkach. ;) W szatni panuje dobra i miła atmosfera. Wszyscy mają dobre relacje ze soba jak i z trenerem. ;) Kadrę macie dobrą i silną. Czy jest zgrana ? tak też można powiedzieć. ;) Takiego wyniku z Czarnogórą chyba nikt się nie spodziewał.. Nie możecie o tym myślec. Trzeba się przygotować do kolejnego stracia. Powodzenia ;)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Wywiad i kadra na eliminacje|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Wrzesień 08, 2012, 23:21:09
Aj! Ale szkoda, ale porażka w bałkańskim piekle. To niesamowicie gorący teren, jeszcze tak odnosząc się do wczorajszego meczu - w ostatnich latach Polska nigdy nie zagrała meczu towarzyskiego/eliminacyjnego w tak nieczystej, fatalnej, wręcz chamskiej atmosferze. To co działo się w pobliżu Tytonia to skandal! Nie wiem jak było u Ciebie, ale widać, że Czarnogórcy zagrali na miarę swoich możliwości, tłamsząc Polaków. Choć z drugiej strony - ogromny wpływ na rozwój wydarzeń mogła mieć czerwona kartka Krychowiaka. Nieodpowiedzialnie niczym Ludo dnia wczorajszego. Szkoda, że po golu kontaktowym nie udało się pójść za ciosem. Na sam początek zimny, wręcz lodowaty prysznic w Podgoricy, głównie dla pewnego siebie Beenhakkera. Oby teraz było już tylko lepiej...
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Czarnogórą|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 08, 2012, 23:49:30
atmosfera z meczów Śląska z Buducnostią ciągle się udziela. widać wrogość między kibicami, a szkoda. padły 4 bramki, podobnie jak w rzeczywistości, jednak w u ciebie jest o wiele bardziej niekorzystnie. btw, dlaczego Kuba ma 17 na plecach :D ? początek eliminacyj kiepski, ale z Mołdawią powinno być o niebo lepiej.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz z Czarnogórą|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 09, 2012, 08:54:37
Szkoda, wszystko zepsuło się po czerwonej kartce.. Trzeba zdecydowanie poprawić grę w obronie. Piłkarze z Czarnogóry za łatwo wychodzili sam na sam z Tytoniem, który był bezradny z świetnie grającym Vuciniciem, który ustrzelił hat tricka.. Dobrze, że chociaż nie do zera :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Mołdawii z Anglią|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 09, 2012, 12:03:55
Droga do Rio
odc. 12 Mecz Mołdawii z Anglią

(http://e1.365dm.com/12/09/660x350/Frank-Lampard-celeb-Moldova-v-England_2824818.jpg)

Kiedy Czarnogóra podejmowała Polskę, Mołdawia mierzyła się u siebie z Anglią. Dla Anglików miał być to spacerek. Jednak gospodarze postawili wysokie wymagania przyjezdnym. Mecz rozpoczał się dla Anglików fatalnie. Johnson dał się okiwać na skrzydle, a rozpędzony napastnik Mołdawii wpadł w pole karne i pewnym strzałem umieścił piłkę w bramce Harta. Była 6 minuta i Mołdawia niespodziewanie prowadziła 1:0. Rozzłoszczeni Anglicy próbowali wyrównać wynik, jednak ich oblężenia bramki gospodarzy nie przynosiły żadnych skutków. Anglicy schodzili do szatni nadal przegrywając 1:0! Druga połowa była bardzo podobna do pierwszej. Najpierw zaatakowali Mołdawianie, którzy byli bardzo blisko strzelenia kolejnej bramki, jednak tym razem im się nie udało. W 55 minucie za brutalny faul czerwoną kartkę zobaczył Barry i od tej pory Anglicy przegrywając musieli radzić sobie w dziesiątkę. W 75 minucie rozpędzony Lampard ze skrzydła wbił się w pole karne, okiwał 3 obrońców i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Było 1:1. Jednak ten wynik dalej nie satysfakcjonwał Anglików. Przystąpili do kolejnych ataków, które skutek przyniosły w 85 minucie. Wtedy to Terry zagrał długą piłkę do Wellbecka, który pewnym strzałem pokonał bramkarza. Było już 2:1. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Anglia wygrała z Mołdawią 2:1 po bramkach Lamparda i Wellbecka. Było blisko niespodzianki, jednak ostatecznie spotkanie zakończyło się ciekawostką.

Mołdawia 1:2 Anglia
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Mołdawii z Anglią|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 09, 2012, 12:12:11
no, anglicy mieli nie lada kłopoty z wydającą się słabszą Mołdawią. Gospodarze szybko objęli prowadzenie, szkoda, że nie dotrzymali go do końca. Byłoby ciekawie wtedy w naszej grupie :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Anglia vs Ukraina|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 09, 2012, 21:21:54
Droga do Rio
odc. 13 Fortuna kołem się toczy

1. Burza nad Wrocławiem.
Około godziny 17 nad Wrocławiem rozpętało się prawdziwe piekło. Zaczęło się od kilku małych chmurek a skończyło na załamaniu pogody. Ogromnym opadom towarzyszyła burza i porywisty wiatr, który w wielu częściach miasta zerwał połączenia elektryczne, odcinając w ten sposób mieszkańców od świata. Ponadto niektóre główne ulice Wrocławia zostały zalane i stały się nieprzejezdnymi. W całym tym piekle miał odbyć się mecz Polski z Mołdawią. Miał, ale nie odbył się. Obserwatorzy UEFA uznali, że przeprowadzenie spotkania w takich warunkach pogodowych jest niemożliwe i przełożyli mecz na kolejny dzień. Dopiero około godziny 1:00 nad ranem niebo zaczęło się powoli wypogadzać.

2. Ukraińcy na Wembley.
Kiedy we Wrocławiu szalała burza, Anglicy podejmowali u siebie na Wembley Ukraińców. Był to dopiero pierwszy mecz Ukraińców w eliminacjach do Mundialu w Brazylii w 2014r. Mecz rozpoczął się spokojnie. Obie drużyny grały ostrożnie wyczekując błędów rywala, które jednak się nie pojawiały. Co prawda Ukraińcy mieli kilka okazji na zdobycie gola, ale nie potrafili ich wykorzystać. Wszystko zmieniło się w 43 minucie, kiedy to Ukraińcom został przyznany rzut wolny. Do bramki Harta było tylko ok. 18 metrów. Do piłki podszedł Aliiev. Rzucił okiem na bramkę. Oddał strzał i zdobył gola pięknym uderzeniem w prawe okienko bramki Harta. Angielski bramkarz był w tej sytuacji bez szans. Anglicy podobnie jak w meczu z Mołdawią schodzili do szatni przegrywając 0:1. Druga połowa nie zmieniła rezultatu spotkania. Anglicy próbowali wyrównać, lecz ciągle  nie trafiali do bramki rywala, a kiedy już trafili i wydawało się, że będzie gol wtedy świetną interwencją na najwyższym poziomie wykazał się bramkarz Ukrainy. Rezultat spotkania nie zmienił się już i Ukraińcy sensacyjnie wygrali swój pierwszy mecz w eliminacjach do Mundialu.

(http://desmond.imageshack.us/Himg163/scaled.php?server=163&filename=ukraina1.jpg&res=landing)

Anglia  0:1 Ukraina

3. Lichtenstein, quo vadis?
Na wstępie zaznaczam, że musiałem zamienić Liechtenstein z San Marino, ponieważ gdy wybierałem tych drugich wtedy wyrzucało mnie z gry.
O zwycięstwie nad Polską Czarnogórcy wyruszyli na wycieczkę do Vaduz, gdzie na miejscowym stadionie mieli zdobyć kolejne 3 punkty. Mecz rozpoczęła nawała ataków Czarnogórców. Jednak na piłkarzach Lichtensteinu nie robiło to najmniejszego wrażenia. Po około 15 minutach gry zawodnicy gospodarzy przejęli inicjatywę i wyprowadzili przepiękną akcję, po której bramkę sprzed linii pola karnego zdobył M. Frick. 1:0 dla Lichtensteinu było wielką niespodzianką. Czarnogórcy byli podłamani straconą bramką, lecz znów zabrali się do atakowania bramki rywali. Najbliżej pokonania bramkarza gospodarzy był Vucinić, który będąc sam na sam z bramkarzem strzelił kilka centymetrów obok bramki. Wkrótce zakończona została emocjonująca pierwsza połowa, a na tablicy wyników widniał napis 1:0 dla Lichtensteinu. Druga połowa nie była porywająca. Zawodnicy walczyli głównie w środkowej części boiska, czego efektem była czerwona kartka dla Boskovicia. Każda z drużyn miała jeszcze kilka okazji na zdobycie bramki, ale zawodnicy nie potrafili ich wykorzystać. Kolejny mecz zakończył się niespodzianką. Lichtenstein sensacyjnie wygrał z Czarnogórą 1:0.

Lichtenstein 1:0 Czarnogóra
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Anglia vs Ukraina|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 09, 2012, 21:35:29
No no no, bardzo zaskakujące wyniki. Anglia przegrywa u siebie na Wembley z Ukrainą, Czarnogóra z Lichtensteinem też 1-0.
Oby tylko burza nie utrzymała się jakoś dłużej i żeby Polacy ograli Mołdawię. Wtedy byłoby naprawdę dobrze.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Anglia vs Ukraina|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 09, 2012, 22:32:32
cooo? Liechtenstein? Ukraina? jakkolwiek, ale różnica klas obu par oczywista. ale ten dzień obfitował w niezwykłe wydarzenia - od burzy, przez porażkę Anglików, po wygraną Liechtensteinu. skoro Czarnogóra nas pokonała 3-1, a przegrywa w Vaduz 0-1, to pytanie, gdzie jest polska piłka...?
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Anglia vs Ukraina|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 10, 2012, 15:29:44
Tak to prawda. Wyniki mogą wydawać się nieprawdopobne, lecz zaznaczam że wszystkie spotkania, w których nie występuje reprezntacja Polski po prostu symuluję. Także nie moją winą jest, że padają tak dziwne wyniki, chociaż wygraną Ukrainy akurat da się wytłumaczyć. Gorzej z logicznym wytłumaczeniem porażki Czarnogóry na wyjeżdzie.
Burza już ucichła. Nad Wrocławiem panuje idealna pogoda na mecze piłkarskie. Jest cieplo i bezchmurnie. Już niedługo mecz Polski z Mołdawią. :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Polski z Mołdawią|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 10, 2012, 21:34:26
Droga do Rio
odc. 14 Mecz z Mołdawią
- Proszę państwa burza ustąpiła. W końcu może zostać rozegrany mecz Polski z Mołdawią. Pozostałe spotkania w naszej grupie eliminacji zostały rozegrane bez zmiany i przyniosły zaskakujące rezultaty. Jak przyjąłeś zwycięstwo Ukrainy i Lichtensteinu Darku?
- Oglądałem mecz Anglii z Ukrainą i muszę powiedzieć, że Ukraińcy grali konsekwentnie i pokazali, że mogą wygrać z najlepszymi. Zwycięstwo w zupełności im się należało. Co do drugiego meczu to zdziwiła mnie postawa Czarnogórców. Jechali po łatwe punkty. Tymczasem gospodarze postawili im twarde warunki i przy dużym szczęściu zwyciężyli. Znów pokazali, że nie można ich lekceważyć. Wcześniej w niezłym stylu ograli Litwę 2:0. Wydaje mi się, że Czarnogórcy nie byli skoncentrowani i w ogóle nie myśleli o takim scenariuszu, w którym Lichtenstein strzela im bramkę.
- Dobrze. Teraz przenosimy się już do Wrocławia, gdzie przed nami bardzo ważne spotkanie z Mołdawią, która jest bardzo dobrze dysponowana i minimalnie przegrała z Anglią 1:2.
- Tak! Pierwszy gwizdek sędziego! Zaczynamy spotkanie!

3 minuta….
- Salomon zauważa wychodzącego na pozycję Błaszczykowskiego! Do niego też podanie! Błaszczykowski na wolnym polu! Rozpędzony wpada w pole karne! Zakłada dziurę bramkarzowi gości! Cóż za piękne zagranie! Teraz tylko lekko kopie piłkę w kierunku bramki i gol! Gooool! Goooooooool!  Polska prowadzi 1:0. Takiej gry biało-czerwonych oczekujemy.

(http://desmond.imageshack.us/Himg94/scaled.php?server=94&filename=polska51.jpg&res=landing)

19 minuta…
- Obraniak do Lewandowskiego! Ależ okazja! Lewandowski sam na sam z bramkarzem! Polak technicznym zagraniem podcina piłkę! Nie! Jednak bramkarz broni!

26 minuta…
- Rzut roży! Obraniak dośrodkowuje! Ajaj! Niesety jeden z Mołdawian wybija piłkę! Już jest przy niej w rogu boiska Polański! Teraz próbuje on dryblingu! Podanie do Salomona! Ten rozpędzony wpada w pole karne! Uderza! Jest! Jest! Goool! Polacy! Prowadzimy już 2:0!

30 minuta…
- Obraniak w rogu boiska! Dostrzega Salamona! Do niego też podanie! Kiwa 2 obrońców! Bramka przed nim! Uderza! Jest! Gooool! Polacy prowadzą już 3:0! Akcja palce lizać! Bardzo podobna do tej, sprzed kilku minut!

36 minuta…
- Obraniak drybluje na przedpolu pola karnego! Bawi się z obrońcami! Teraz zamierza się! Uderza z daleka! Ajaj! Piłka trafia w słupek!

(http://desmond.imageshack.us/Himg845/scaled.php?server=845&filename=polska53.jpg&res=landing)

45 minuta…
- Koniec pierwszej połowy! Polacy pewnie wygrywają z Mołdawią 3:0!  Zobaczymy jak będzie wyglądała druga połowa! Jeżeli chociaż utrzymamy ten wynik to wtedy staniemy się liderem w naszej grupie eliminacyjnej!

- Druga połowa rozpoczęta! Kolejne 45 minut emocji przed nami!

50 minuta…
- Błaszczykowski wdziera się w pole karne! Imponuje szybkością i wyszkoleniem technicznym! Ściąga obrońców do siebie! Teraz  podaje do Lewandowskiego! Pusta bramka przed Lewandowskim! Uderza! Goool! Gooool! Gooooooooool! Brawo! Prowadzimy już 4:0!

60 minuta…
- Zmiany w polskim zespole! Z boiska schodzi Obraniak! Zastąpi go Grosicki! Jest także druga zmiana! Schodzi Salamon! Jego natomiast zastąpi Rybus!

70 minuta…
- Grosicki biegnie skrzydłem! Z łatwością mija rywala! Teraz wrzuca piłkę w pole karne!  Błaszczykowski wyskakuje do piłki! Główkuje! Precyzyjne i mocne uderzenie! Brawo! Kolejna bramka zdobyta przed Polaków! Idealnie na głowę Błaszczykowskiego! Prowadzimy teraz już 5:0!

71 minuta…
- Grosicki znów szaleje na skrzydle. Zagrywa do Lewandowskiego. Ten szybko do Rybusa. Rybus wykłada piłkę Błaszczykowskiemu. Ten uderza i zdobywa bramkę! Oto trzecia bramka Błaszczykowskiego! Brawo! Hat-trick! Jest już 6:0 dla Polaków!
- Tymczasem kolejna zmiana w polskim zespole! Boisko opuści Lewandowski! Zastąpi go na placu gry Bagiński!

89 minuta…
- Błaszczykowski przy piłce w środku boiska! Dostrzega wychodzącego na pozycję Bagińskiego! Teraz do niego zagranie na wolne pole! Bagiński biegnie z piłką wprost na bramkę! Mija wychodzącego z niej bramkarza! Uderza! Gol! Gooool! Gooooool! Polacy prowadzą 7:0. Można powiedzieć, że jest to pogrom!

(http://desmond.imageshack.us/Himg827/scaled.php?server=827&filename=polska56.jpg&res=landing)

90 minuta…
- Koniec meczu! Polacy wygrali z Mołdawią 7:0! Tym samym obejmujemy prowadzenie w naszej grupie eliminacyjnej!




Polska 7:0 Mołdawia




Grupa H elimacji strefy UEFA do MŚ 2014 Brazylia
(http://desmond.imageshack.us/Himg41/scaled.php?server=41&filename=polskatabela.jpg&res=landing)

Numer Błaszczykowskiego poprawię przy pierwszej okazji. Jeżeli nie zapomnę. :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Polski z Mołdawią|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 10, 2012, 21:51:08
7-0 ? ;O ładnie sobie Polacy postrzelali z Mołdawią (oby tak było jutro :D). Niespodziewanie zostaliśmy liderami w grupie i oby nie zmieniło się to już do końca eliminacji, co będzie z pewnością arcytrudne, no chyba, że z każdym po 7:0. :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Polski z Mołdawią|
Wiadomość wysłana przez: kmiron#10 w Wrzesień 10, 2012, 22:00:00
Sorry, ale ta kariera ma zero klimatu, a to ważne przy opowiadaniach reprezentacyjnych. Grafika wygląda bardzo słabo, by nie powiedzieć beznadziejnie, dodatkowo grasz na AArenie, piłką nieużywaną od dwóch lat... Czasami warto się postarać przy karierze, nie tylko ustawić skład i zagrać mecz :).

Potraktuj to jako konstruktywną krytykę.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Polski z Mołdawią|
Wiadomość wysłana przez: mojsesh w Wrzesień 11, 2012, 18:35:49
Nie zgodzę się z przedmówcą. Kariera ma swój styl. Na forum obecnie nie ma opowiadania pisanego w ten sposób, także tutaj leci duży plus dla wykonawcy, bowiem gdy przegląda się kariery to po za różnorodną stylistyką językową kariery są na dość zbliżonym do siebie poziomie. Tutaj jest inaczej. Opis oraz grafika różni się od obecnych karier na forum.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Polski z Mołdawią|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 11, 2012, 20:15:01
była ostra jazda na całego. jestem ciekaw czy powtórzą ten wyczyn dziś wieczorem - wystarczy skromne 1-0 :D. nawet gra u ciebie Obraniak :D w sensie że dobrze. widać, od dawna ma dobre relacje z Leo, Holedner umie go umotywować czy cóś.... obyś był dobrym prorokiem.
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Mecz Polski z Mołdawią|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Wrzesień 11, 2012, 21:33:01
Nie zgodzę się z przedmówcą. Kariera ma swój styl. Na forum obecnie nie ma opowiadania pisanego w ten sposób, także tutaj leci duży plus dla wykonawcy, bowiem gdy przegląda się kariery to po za różnorodną stylistyką językową kariery są na dość zbliżonym do siebie poziomie. Tutaj jest inaczej. Opis oraz grafika różni się od obecnych karier na forum.
Tutaj nie chodzi o styl pisania.
Co oczywiście nie znaczy, że kariera mi się nie podoba. Jednak dobrze wiemy, że czasami diabeł tkwi w szczegółach...
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Koniec kariery|
Wiadomość wysłana przez: DonLeo2012 w Wrzesień 12, 2012, 19:41:26
Witam!

Postanowiłem zakończyć karierę, bo nie daje mi już ona tyle satysfakcji ile na początku. Właściwie radość dobiegła końca już gdy skończyłem pisać krótkie opowiadania dotyczące reprezentacji ich wyczynów i zakulisowych wydarzen w związku. Łudziłem się, że jak zaczną się elimancję to będzie atmosfera itp. ale nic się nie zmieniło. W związku z tym kończę karierę. Do moderatora - pawlodar - napiszę prośbę o zamknięcie tematu dopiero w weekend tak żebyście mogli napisać ostatnie swoje słowa dotyczące tego całego przedsięwzięcia, coś pochwalić, coś zganić, sami będziecie wiedzieli co napisać.
Jeżeli czytaliście to nałogowo to nie martwcie się. Niedługo rozpoczynam nowy projekt. Będzie to coś ciekwego, sympatycznego w wyglądzie, wciągającego i rewolucyjnego. Zabawa gwarantowana i ja nie odejdę o tego projektu pod żadnym pretekstem. Pracę nad projektem zaczynam już w weekend. Pierwsze odcinki wstawię dopiero jak będę miał nowego Pesa.

Pozdrawiam
DonLeo2012 :D
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Koniec kariery|
Wiadomość wysłana przez: skieta w Wrzesień 12, 2012, 19:51:52
Wielka szkoda, że koniec kariery. Na prawdę miło się czytało te opisy meczów i to co się działo za kulisami. Miejmy nadzieję, że wrócisz z jeszcze lepszym projektem :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Koniec kariery|
Wiadomość wysłana przez: barthez w Wrzesień 13, 2012, 15:04:56
Jestem ciekawy, co planujesz. Czekam :)
Tytuł: Odp: Reprezentacja Polski - 10 tysięcy km do Rio |Koniec kariery|
Wiadomość wysłana przez: piuk11 w Wrzesień 14, 2012, 23:01:18
bardzo fajna opisówka to była, szczególnie z maluszkami Tomaszewskiego. mam nadzieję, że zaskoczysz nas czymś ciekawym :D