Autor Wątek: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji  (Przeczytany 721 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« dnia: Sierpień 12, 2017, 02:35:20 »
Prolog



Dobra, czas wstawać, bo nie zdążę jeszcze na trening. Mam 18 lat i nadal gram jedynie w drugiej drużynie Sao Paulo. Od dwóch lat mam nadzieję na telefon od trenera pierwszego zespołu, który powie mi, że jadę z nimi na sezon przygotowawczy. Może jednak wreszcie w tym roku? Przed wyjściem postanowiłem jeszcze, że zjem jak codziennie idealnie zrobiony tost z szynką oraz ciepłą herbatą do tego. Po skończeniu śniadanie i długiej kąpieli, wyruszyłem moim rowerem na stadion treningowy. Po długim treningu wyszliśmy jeszcze z kumplami na obiad, który zakończyliśmy przed telewizorem, oglądając mecze Sao Paulo z poprzedniego sezonu. Zawsze pada to samo pytanie z moich ust. Co oni mają, czego ja nie mam? Trener już rok temu mi obiecywał, że dostanę szansę na pokazanie się trenerowi pierwszego zespołu. Zawsze powtarzają jednak, że muszę zatrzymać cierpliwość. Pokładają we mnie duże nadzieję, ale czekają na moment, gdy będę gotowy. Ronaldo w moim wieku jechał na swoje pierwsze mistrzostwa świata. Ronaldinho zdobył już swoje pierwsze trofeum z drużyną juniorską Brazylii, wygrywając MŚ do lat 17. Neymar był już porównywany do Pele. A wspomniana legenda w wieku 17 lat zdobył swoje pierwsze Mistrzostwo Świata, będąc jednym z ważniejszych piłkarzy reprezentacji. A ja 21. marca skończyłem 18 lat i nadal czekam na powołanie nawet na spotkanie sparingowe w Sao Paulo. Tak, wiem mam tego samego dnia urodziny co Ronaldinho.

Wieczór cały spędziliśmy z kolegami przed konsolą PS4, grając w Fifę. Normalnie mieliśmy w planach pójść jeszcze na jakieś balety, ale mi się już nie chciało. Jutro czekał mnie dzień wolny od treningów, więc mam dużo czasu na odpoczynek. Zacząłem czytać nową książkę pod tytułem 'Ronaldinho - uśmiech futbolu'. Marzę o tym, żeby o mnie też kiedyś napisali taką książkę. Mam wiele marzeń. Transfer do Europy, Złota Piłka czy Liga Mistrzów to tylko mała część ich. Absolutnym marzeniem jest oczywiście puchar Mistrzostw Świata. Dlaczego? Bo byłoby to potwierdzenie, że zrobiłem dużo dla futbolu w naszym kraju. Wyobraźcie sobie sami, chłopiec chciał być kiedyś jak Zico, a teraz młodzi chcą być właśnie jak on. Zrobię wszystko, aby przynajmniej zostać profesjonalnym piłkarzem. Obiecuję. Luis de Santos Vitinho, zapamiętajcie sobie to imię.

Spoiler for Hiden:
Nie usuwajcie z działu Southamptonu, bo mam zamiar prowadzić obie kariery. Teraz nie miałem czasu, ale już wracam do pisania. Tak krótki odcinek, bo tylko Prolog. Ogarnijcie, wczytajcie się w temat, a potem sami oceńcie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2017, 02:40:15 wysłana przez K1NG »

Offline veeq.

  • Piłkarz B klasy
  • **
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 187
  • Dostał Piw: 5
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 12, 2017, 17:29:12 »
Z prologu praktycznie nie wynika nic ciekawe, młody chłopak z marzeniami i bujnym wyobrażeniem świata. Każdy facet, który był związany z piłką wie, że wkroczenie na w pełni profesjonalny poziom to wręcz rzecz niewykonalna, a już szczególnie w takich krajach jak nasz, niestety doświadczyłem tego na własnej skórze...

Kariery typu "become a legend" nigdy nie cieszyły się powodzeniem, mam nadzieję, że przełamiesz zła passę. Powodzenia

Offline MichW

  • Właściciel Klubu
  • ******
  • Join Date: Cze 2009
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 2386
  • Dostał Piw: 6
  • Na forum od: 21.06.2009r.
  • Od kołyski, aż po grób: Stilon Gorzów ZKS :)
  • Gram w: PES 2013
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 12, 2017, 19:53:18 »
Powodzenia w karierze
Chcesz dorobić sobie na szybko 15$? Pisz GG: 7886524

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 12, 2017, 21:11:00 »
Rozdział 1

1. lipca 2016 roku, dzisiaj poznamy kadrę na sezon przygotowawczy w pucharze Ameryki Południowej Sao Paulo. Obudziłem się o 9:20 i szybko spojrzałem na telefon, czy przypadkiem nie mam nieodebranych połączeń, jednak telefon był zasypany tylko i wyłącznie wiadomościami od Patrycji. Patrycja to moja przyjaciółka, którą znam od przedszkola. Piękna dziewczyna, jednak ja nie jestem facetem do związku, a nie chciałbym jej zranić. Teraz po zakończeniu szkoły rozpoczęła studia w stronę dziennikarstwa. Odpisałem jej, że jeszcze nie ma żadnej informacji na temat kadry na okres przygotowawczy. Po wstaniu z łóżka poszedłem zjeść jajecznicę, a do tego wypiłem gorącą kawę. Jako że mamy dzisiaj dzień wolny od treningów, postanowiłem zjeść obiad z matką oraz ojcem. Mój ojciec to typowy biznesman, który jest również moim agentem. Natomiast moja matka próbuje się nie wtrącać w moją karierę piłkarską, jednak gdy tylko gramy u siebie, jest ona na każdym meczu. Przed obiadem pograłem jeszcze trochę z Eduardo na Playstation 4. Eduardo to mój najlepszy przyjaciel, facet zarabia pieniądze po przez zakłady bukmacherskie i jakoś żyje mu się dobrze, a czasami nawet bardzo dobrze.

Przyszedł czas na obiad oraz poważną rozmowę z ojcem na temat mojej kariery.

- Luis, uwierz mi. Znam się na tym wszystkim. Żebyś mógł zrobić porządną karierę, musisz przestać marzyć o grze dla Sao Paulo. Ty masz wielki talent, a klub nie potrafi tego dostrzec. - zaczął rozmowę ojciec.

- Tyle, że ja mam ważny kontrakt z nimi. Mam dopiero 18 lat i jednak podstawowym piłkarzem w rezerwach jestem.

- Gdyby na ciebie liczyli, to już dawno dostałbyś informację, że zostaniesz w tym sezonie przeniesiony do pierwszego składu, przynajmniej na okres przygotowawczy. - próbował mi wytłumaczyć - jednak nie ma żadnej informacji.

- Tato, nie ma lepszego miejsca niż Sao Paulo.

Nagle rozmowę przerwał telefon. Spojrzałem w oczy ojca, po czym bez zastanowienia wcisnąłem zieloną słuchawkę. Z telefon usłyszałem głos.

- Buenos Diaz, rozmawiam z Luisem Vitinho? - spytał się nieznajomy facet. "Owszem, to ja" - odpowiedziałem na jego pytanie. "Jestem asystentem trenera pierwszego składu Sao Paulo. Chciałem pana zaprosić na rozmowę z trenerem pierwszego składu na temat pana przyszłości w klubie. Po długich rozmowach doszliśmy do pewnego wniosku, o którym chcielibyśmy poinformować pana osobiście. Najlepiej jak najszybciej. - rozmowa się zakończyła, a ja od razu wytłumaczyłem ojcu, o co chodzi. Wsiedliśmy w jego samochód i pojechaliśmy do klubu. Po niecałych 10 minutach jazdy dojechaliśmy, weszliśmy do biura i czekaliśmy. Podszedł do nas jakiś facet, ubrany w garnitur i nas przywitał. Od razu wiedziałem kim on jest, Edgardo Bauza. Jest on trenerem pierwszego składu w klubie Sao Paulo. Zaprosił mnie i oczywiście mojego ojca do swojego biura. Rozmowa rozpoczęła się od formalności, jednak z czasem trener przechodził do tego najważniejszego punktu. Jak będzie wyglądać moja przyszłość w tym klubie.

- Naprawdę widzimy w tobie wszyscy talent, jednak jeszcze nic nie zdecydowaliśmy na temat twojej przyszłości w tym klubie. Nie chcemy, żebyś od nas odszedł w złych warunkach. Ale również nie chcemy zatrzymywać twojego rozwoju. Mieliśmy do wyboru trochę więcej opcji, dlatego skontaktowaliśmy się z tobą dopiero teraz. Mówię to, bo nie chcę, żebyś myślał, że o tobie zapomnieliśmy. Jednak o twojej przyszłości zadecydujemy dopiero po okresie przygotowawczym, na który pojedziesz z pierwszym zespołem. Spakuj walizkę i widzimy się jutro na lotnisku. Liczę na ciebie.

Offline V4N

  • Amator
  • *
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 25
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 18.07.2017r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 13, 2017, 18:14:11 »
Kolejna kariera na parę odcinków.

Offline veeq.

  • Piłkarz B klasy
  • **
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 187
  • Dostał Piw: 5
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 13, 2017, 18:24:31 »
Kolejna kariera na parę odcinków.

Dlaczego tak uważasz? W tego typu opowiadaniach autor ma pełną dowolność.

Offline ebistal

  • Najlepszy piłkarz świata
  • ****
  • Join Date: Cze 2011
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 543
  • Dostał Piw: 4
  • Na forum od: 13.06.2011r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 14, 2017, 11:43:42 »
Być może kariera Vitinho się rozwinie podczas okresu przygotowawczego - zobaczymy ;) Na razie mało cennych informacji i duża niepewność. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się rozwinie :)

PS.: Kariera w FIFIE czy PESie ?

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 15, 2017, 19:16:48 »
Rozdział 2

Po tych słowach trenera pożegnaliśmy się i razem z ojcem wyszliśmy z biura. Spojrzałem na ojca, obojga się strasznie cieszyliśmy. Po czym usłyszał moje słowa. "A nie mówiłem?" Bez dalszej rozmowy, poszliśmy do samochodu, aby wrócić do domu i poinformować o tym wszystkim matkę. Podczas jazdy samochodem rozmawialiśmy o dalszych losach mojej kariery. Jedno jest pewne, muszę zagrać jak najlepiej podczas okresu przygotowawczego. Rozmowa skończyła się dopiero przy powrocie do domu, gdzie powiedzieliśmy o wszystkim matce. Nie chciałem się jakoś za bardzo jeszcze tym dzielić z wszystkim, bo zawsze może to wszystko źle wyjść i wyszedłbym na idiotę.

*z życia prywatnego

Patrycja musiała się jednak o tym dowiedzieć, bo chyba by mnie zabiła, gdybym jej osobiście o tym nie powiedział. Nie chciałem jednak dzwonić, dlatego został mi autobus. Już niedługo będę gwiazdą, a muszę jeździć autobusem. Jakieś żarty, trasa potrwała niecałą godzinę.

Po otworzeniu przez nią drzwi strasznie się zdziwiła. - Co ty tutaj robisz? - spytała się, po czym rzuciła się w moje ramiona.

- Chciałem się z tobą pożegnać. Muszę stąd wyjechać na jakiś czas, mam tego wszystkiego dosyć. - zacząłem żartować. - Jak wyjechać? Co ci powiedzieli na spotkaniu? Nie wzięli cię? - zaczęła się denerwować.

- Właśnie dla tego muszę stąd wyjechać, jadę na turniej Ameryki Południowej. Jestem tak podjarany, jednak nie mogłem cię tak zostawić bez niczego. Znikam co prawda na góra dwa tygodnie, ale co by się stało, jakbyś zobaczyła mnie nagle w telewizji? A nie dowiedziała się nic ode mnie? - spytałem ironicznie.

- Chyba bym cię zabiła, kiedy wyjeżdżasz?

- Jutro, jednak dzisiaj jestem cały twój. Przyjechałem tutaj już z walizką, dlatego jutro rano od razu stąd jadę na lotnisko, a pojutrze gram pierwszy swój mecz.

Razem spędziliśmy całą noc, po której wstałem strasznie zmęczony. Musiałem być już na 9 na lotnisku, dlatego nawet jej nie budziłem, bo poszliśmy spać koło piątej nad ranem. Dzisiaj rozpoczyna się moja kariera piłkarska, od dzisiaj koniec z baletami co tydzień. Zaczynam brać to wszystko na poważnie. Zabawa się kończy, a zaczyna kariera nowego prawego skrzydłowego.

Droga na lotnisko trwała około 20 minut. W samolocie wszyscy siedzieli w parach, tylko ja siedziałem sam. Pierwszy mecz miał odbyć się w Tolui w Kolumbii. Musieliśmy lecieć 10 godzin, jednak pierwsze 5 godzin przespałem. Ciężko było mi wytrzymać dłużej niż pół godziny, nie mając w nocy prawie w ogóle snu. Po tym jak się obudziłem, podszedł do mnie kapitan zespołu, Otávinho Vila. Zaczął się mnie pytać o moje samopoczucie i czy czuje się na siłach, by grać w pierwszym zespole. Rozmawialiśmy na temat wszystkiego. Na sam koniec spróbował mnie jeszcze bardziej zmotywować.

- Gra dla tego zespołu to coś wspaniałego, będziesz mógł jutro tego doświadczyć. Rozmawiałem z trenerem, najprawdopodobniej rozpoczniesz jutro od pierwszej minuty. Pokaż na co cię stać! Wiemy, że potrafisz!

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 15, 2017, 19:17:47 »
PS.: Kariera w FIFIE czy PESie ?

W Fifie.

Kolejna kariera na parę odcinków.

Przeszkadza ci to? To ja marnuję swój czas w takim razie, nie ty ;)

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 20, 2017, 11:43:34 »
Rozdział 3

Wreszcie dotarliśmy do Kolumbii. Cały czas myślałem o jutrzejszym meczu, co prawda jest to tylko i wyłącznie mecz towarzyski, ale według mnie to jest właśnie moja szansa. Muszę pokazać się z jak najlepszej strony. Po tym jak przylecieliśmy do miasta, była już 21. Lot nas wszystkich zmęczył dlatego, od razu każdy z nas położył się do łóżka. Rano wstaliśmy i razem poszliśmy zjeść śniadanie w stołówce hotelowej. Trening przedmeczowy miał się odbyć o 09:30, natomiast mecz o 16:00.

*podczas treningu

- Luis, podejdziesz proszę na chwilę do mnie? - zawołał mnie trener do siebie. - Chciałbym, żebyś zagrał dzisiaj po prawej strony ataku. Nie stresuj się tylko. Zrób swoje, a twoja kariera szybko ruszy do przodu. Ważne, żebyś się nie załamywał jak coś ci nie wyjdzie. Powodzenia!

- Dziękuję, trenerze. Długo czekałem na ten moment i wierzę, że jestem świetnie przygotowany na ten mecz.

*przed meczem

Od tego momentu byłem skupiony na tylko jednym, chcę strzelić bramkę! Możliwe, że jest to bardzo egoistyczne myślenie, ale muszę pokazać co potrafi. Przed meczem wszyscy spotkaliśmy się jeszcze w hotelu, gdzie razem zjedliśmy obiad. Potem razem pojechaliśmy na mecz wypożyczonym autobusem. Weszliśmy wszyscy do kabiny, a trener przedstawił nam pierwszą jedenastkę oraz taktykę, jak mamy w tym meczu zagrać. Widać było, że dla reszty to tylko jeden z wielu meczów towarzyskich. Ja byłem natomiast w pełni skoncentrowany na swoim celu.

1. mecz towarzyski, turniej Ameryki Południowej

  Cortulua  0  :  5  FC Sao Paulo 

56' Vitinho

Cytuj
Wejście na boisko z tymi chłopakami to coś pięknego. Na początku meczu miałem bardzo dużo złych podań, ale z czasem zaczynałem grać coraz lepiej. Wyróżniały się moje podania, które raz były świetne, a zaraz potem strasznie niecelne. W 56. minucie spełniłem jednak swój cel. Chwilę przed moją zmianą znalazłem się w polu karnym i musiałem pokonać bramkarza w pojedynku jeden na jednego. Na szczęście mi się to udało. Strzeliłem swoją pierwszą bramkę w nieoficjalnym debiucie. Spokojny strzał w róg dał nam prowadzenie. Mecz zakończył się 5:0

* po meczu

Trener podszedł do mnie, aby pogratulować mi bramki. - Świetna bramka, dobrze odnalazłeś się w polu karnym. Jednak teraz niewolno ci przestawać trenować. Dzisiaj sobie odpocznij, a jutro widzimy się na treningu.

Statystyki:
Spoiler for Hiden:
Mecze nieoficjalne: 1
Bramki: 1
Asysty: 0
Minuty rozegrane: 61

Mecze oficjalne: 0
Bramki: 0
Asysty: 0
Minuty rozegrane: 0
« Ostatnia zmiana: Sierpień 20, 2017, 17:00:16 wysłana przez K1NG »

Offline veeq.

  • Piłkarz B klasy
  • **
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 187
  • Dostał Piw: 5
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 20, 2017, 12:32:30 »
Kariera Luisa w końcu nabiera barw, pojechał na obóz z pierwszym zespołem, dostał szansę i co ważniejsze wykorzystał ją. Jak na razie wszystko wygląda bardzo kolorowo, ciekaw jestem czy życie Vitinho nadal będzie układało się po jego myśli, czy też te gorsze chwile dopiero przed nim.   

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 31, 2017, 18:00:40 »
Rozdział 4

Za nami pierwszy mecz podczas okresu przygotowawczego. Muszę przyznać, że strzelona bramka dodała mi pewności siebie. Następny mecz już w środę, gramy przeciwko Sarmiento. W internecie nie znalazłem dużo informacji na temat tego klubu. Drużyna z Argentyny, grająca od 2014 w argentyńskiej Primera Division. Zbyt dużych osiągnięć nie mają, ale niewolno stracić koncentracji. Po zjedzeniu śniadania razem z drużyną udaliśmy się na trening. Jak zawsze podczas okresu przygotowawczego trenerzy dali nam dużo biegać. W końcu podczas sezonu ważne jest, żeby kondycyjnie wytrzymać z innymi drużynami. Choć w Brazylii nie zwracamy na to aż takiej uwagi, jak na przykład w Niemczech. Tutaj bardziej liczy się technika. A tak po za tematem, to wzrosła mi liczba osób obserwujących mój profil na Instagramie po strzeleniu tej bramki. 1164 osoby obserwują już mój profil.



Przyszedł wreszcie czas na podsumowanie moich dwóch kolejnych meczów. Były to tylko mało ważne mecze towarzyskie. W obu zagrałem od początku, jednak w drugiej połowie zszedłem z boiska. W drugim meczu podczas tego okresu przygotowawczego zagraliśmy z Sarmiento

  CA Sarmiento  0  :  2  FC Sao Paulo 

W tym meczu rozegrałem 53 minuty, w których za bardzo się nie wyróżniłem. Słaba średnia udanych podań, dużo nie wniosłem do gry Sao Paulo. Moja zmiana jest jak najbardziej uzasadniona, jednak jeszcze dostanę swoją szansę w ostatnim meczu fazy grupowej tego turnieju. Drużyna strzeliła dwie bramki po mojej zmianie, dzięki czemu pewnie wyszła z grupy i w ostatnim meczu powalczy już tylko o zapewnienie sobie pierwszego miejsca. Remis wystarczyłby.

  La Equidad  2  :  2  Sao Paulo 

W tym meczu byłem dużo bardziej zadowolony ze swojej gry. Rozegrałem 67 minut, miałem asystę, a skuteczność moich podań była teoretycznie maksymalna. Pod tym względem najlepiej wypadłem na całym boisku. Niestety pod koniec mojej gry dostałem lekkiego urazu, co spowodowało moją zmianę. Okazało się, jednak że nie jest to nic poważnego, i mógłbym teoretycznie zagrać w następnym meczu.

Sytuacja jednak nie wyglądała tak pięknie, gdyż po meczu trener zaprosił mnie na krótką rozmowę. - Masz za sobą trzy mecze. Chciałem cię osobiście jednak poinformować, że na półfinał oraz ewentualny finał nie dostaniesz powołania do kadry na mecz. Zobaczyliśmy już wystarczająco i nie chcemy ciebie tutaj bez sensu zatrzymywać. Tak więc, jeśli chcesz, masz pozwolenie na powrót do Brazylii. Po zakończeniu tych dwóch meczów dostaniesz od nas zaproszenie na spotkanie, dotyczące twojej dalszej przyszłości w tym klubie. To byłoby na tyle. Może wyjść.



Statystyki:
Spoiler for Hiden:
Mecze nieoficjalne: 3
Bramki: 1
Asysty: 1
Minuty rozegrane: 181

Mecze oficjalne: 0
Bramki: 0
Asysty: 0
Minuty rozegrane: 0

Instagram: 1,1k followers


Offline veeq.

  • Piłkarz B klasy
  • **
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 187
  • Dostał Piw: 5
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 01, 2017, 11:58:44 »
Dziwna decyzja ze strony trenera z odesłaniem Cię do domu, lecisz na okres przygotowawczy z całym zespołem, a wracasz sam...

Dwa ostatnie spotkania w twoim wykonaniu już bez fajerwerków, ale swój poziom trzymałeś. Ciekaw jestem jaką opinię na temat ciebie ma szkoleniowiec.

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #13 dnia: Wrzesień 01, 2017, 12:50:00 »
Rozdział 5 - Przyszłość w klubie



Po rozmowie z trenerem postanowiłem, że nie ma lepszej opcji niż pozostanie z drużyną w Kolumbii i dalsze trenowanie. Trener zaproponował mi powrót do Brazylii, ale wolę pokazać się z najlepszej strony podczas treningów i wpasować się w drużynę. Nie załamuję się z powodu braku powołania do kadry. Rozegrałem trzy dobre mecze i wiem, że mam przed sobą przyszłość, jak nie w tym, to w innym zespole.

Cały turniej Sao Paulo bez problemów wygrało, pokonując 2 : 0 w półfinale rozgrywek Atletico Bucaramanga. Natomiast w finale przyszło im się znowu zmierzyć z Sarmiento, które już w grupie pokonaliśmy 2:0. W finale nie było jednak tak łatwo, jednak po wymęczonym zwycięstwie 1:0, drużyna udawadnia, że jest świetnie przygotowana na zbliżające się rozgrywki o mistrzostwo Brazylii. Pierwszy mecz w lidze już za tydzień 14. maja, a ja nadal nie wiem nic o mojej przyszłości.

Dzień po rozegraniu finału Mistrzostw Ameryki Południowej wsiadliśmy do samolotu, by wrócić jeszcze tego samego dnia z Kolumbii do Brazyli. Lecieliśmy 10 godzin, a ja cały lot przespałem. Zeszły wieczór spędziliśmy wszyscy razem, grając w pokera. Trochę przegrałem. Z lotniska odebrała mnie Patrycja, która zawiązła mnie do domu. Trochę wstyd, że ma ona już samochód, a ja jeszcze nie. Ale mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu podpiszę profesjonalny kontrakt z Sao Paulo i będzie mnie również stać.

Jeszcze następnego dnia zadzwonił do mnie znowu ten facet, co informował mnie o powołaniu na turniej Ameryki Południowej. Zaprosił mnie na spotkanie z trenerem. Od razu wiedziałem, o co chodzi. Za godzinę dowiem się, co mnie czeka w przyszłości oraz na co mogę liczyć. Pod stadionem byłem 15 minut przed spotkaniem, poszedłem jeszcze do sklepu spożywczego, by kupić sobie jakąś bułkę.

* w biurze trenera

- Dzień dobry, Vitinho. Cieszę się, że przyszedłeś. Najpierw chciałbym cię przeprosić za naszą ostatnią rozmowę, w której poinformowałem ciebie o braku powołania. Szanuję oczywiście, że postanowiłeś zostać w Kolumbii z zespołem. Jednak nie wpłynęło to na naszą decyzję wobec ciebie. Postanowiliśmy podpisać z tobą kontrakt, jednak wysłać cię na wypożyczenie. Jesteśmy pod wrażeniem twojego talentu, jednak nie jesteśmy w stanie zagwarantować ci ilości minut, jakiej byś oczekiwał.

- Oczywiście rozumiem Pana, trenerze. Jednak chciałbym mimo wszystko spróbować, przekonać Pana do siebie. Niech Pan spróbuje dać mi w najbliższych meczach, choć pół godziny gry, a udowodnię na co mnie stać. Jestem pewny, że jestem w stanie rywalizować z tymi chłopakami, choć jestem dużo młodszy.




Statystyki:
Spoiler for Hiden:
Mecze nieoficjalne: 3
Bramki: 1
Asysty: 1
Minuty rozegrane: 181

Mecze oficjalne: 0
Bramki: 0
Asysty: 0
Minuty rozegrane: 0

Instagram: 1,4k followers
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2017, 14:07:04 wysłana przez K1NG »

Offline felicjusz

  • Amator
  • *
  • Join Date: Kwi 2016
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 3
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 28.04.2016r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #14 dnia: Wrzesień 01, 2017, 15:30:56 »
Vitinho, show your face!  ^-^

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #15 dnia: Wrzesień 01, 2017, 18:47:55 »
Rozdział 6 - Pierwszy profesjonalny kontrakt



- Przekonałeś mnie, zostawiam cię na razie do lipca w kadrze pierwszego zespołu. Ale od dzisiaj rozpoczyna się twoja walka o pierwszy skład. Nie zawiedź mnie. - powiedział trenera. - Zapewne dostaniesz również propozycję podpisania kontraktu od zarządu. Jednak to już nie ustalasz ze mną. Mam cię tylko o tym poinformować, żebyś sprawdzał swojego maila. Zapoznaj się na spokojnie i przejrzyj ofertę z twoim ojcem.

Dali mi szansę! Mam dwa miesiące na pokazanie, że zasługuję na przynajmniej jedną szansę. Teraz muszę pojechać do rodziców, nie widzieliśmy się od mojego wyjazdu do Kolumbii. Zostałem zaproszony na obiad, podczas którego mamy zamiar rzucić oko na ten kontrakt. Na obiadzie opowiedziałem, jak było podczas zgrupowania oraz powiedziałem, jak sytuację widzi trener.

Długość kontraktu wynosi dwa lata z opcją przedłużenia o kolejny rok. Decyzja o przedłużeniu o kolejny rok należy do klubu. Zarabiać podczas tego okresu będę 5200 euro tygodniowo, czyli około 250 tysięcy euro rocznie. Już za miesiąc będę mógł sobie kupić porządne auto. Do tego wszystkiego dochodzi premia, która wejdzie w kontrakt, jeśli spełnie oczekiwania zarządu. Patrząc na nie, nie wydają się one jakieś wygórowane. 5 bramek, 5 asyst oraz 10% bramek w stosunku do oddanych strzałów wydają się łatwe do zrealizowania.

- Myślisz, że da się wyciągnąć od nich trochę więcej? - spytałem się ojca. - Nie bądźmy głupi i nie pokazujmy się z pazernej strony. Jeszcze od nich wyciągniemy, tyle ile tylko będzie można. Ale w tej chwili chcemy, żeby nie przerwali oni z nami negocjacji. Na ten moment to ty potrzebujesz tego kontraktu, nie oni. W klubie jest stosunek zarobków, do zasług oraz umiejętności pewnego zawodnika, co do klubu.

Od razu wsiedliśmy do auta, żeby pojechać do klubu. Cała rozmowa potrwała około 45 minut, ojciec próbował jeszcze spokojnie coś wynegocjować. Nie udało mu się jednak to. Mimo wszystko obie strony były zadowolone z powodu pozytywnych negocjacji.



Statystyki:
Spoiler for Hiden:
Mecze nieoficjalne: 3
Bramki: 1
Asysty: 1
Minuty rozegrane: 181

Mecze oficjalne: 0
Bramki: 0
Asysty: 0
Minuty rozegrane: 0

Wartość: 1,5mln euro
Zarobki: 5,2k euro
Instagram: 1,4k followers

Offline veeq.

  • Piłkarz B klasy
  • **
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 187
  • Dostał Piw: 5
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #16 dnia: Wrzesień 01, 2017, 19:04:03 »
5 tysięcy euro tygodniowo?! Dla bezbarwnego młokosa, który nawet nie liznął jeszcze profesjonalnej piłki to niezła gotówka.

Po rozmowie z ojcem wyczuwam mocne nawiązanie do Neymara. Tatuś wielki agent i doradca. Z jego umiejętnościami i twoim (mam nadzieję) talentem wydoicie niejedną Barcelonę  ;D
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 01, 2017, 19:04:32 wysłana przez veeq. »

Offline K1NG

  • Trampkarz
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 34
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 02, 2017, 02:27:17 »
Rozdział 7 - Kontuzja w debiucie



Już jutro odbędzie się nasz pierwszy mecz w lidze. Jeszcze dzisiaj wieczorem dowiem się, czy mam się przygotowywać na mecz, czy raczej obejrzę go z trybun. Najpierw jednak musiałem pojawić się na treningu, na którym robiliśmy ćwiczenia w stylu jeden na jednego, lub dwóch na dwóch. Już czuję się jak prawdziwy piłkarz tego klubu, a jeszcze nie rozegrałem nawet jednego oficjalnego spotkania.

<a href="http://forum.pesleague.pl/index.php?action=register">REJESTRACJA</a>&nbsp;lub&nbsp;<a href="http://forum.pesleague.pl/index.php?action=login">LOGOWANIE</a>

Normalnie umówiłem się z kumplami, jednak zrobił się ze mnie podobno trochę nudział odkąd zacząłem <jak oni to nazywają> bawić się w gwiazdę piłki nożnej. Dużo bardziej wolałem dokończyć książkę "Ronaldinho - Uśmiech Futbolu". O 20 pojawiła się kadra na mecz z Sao Paulo. Z "11" numerem pojawiłem się na liście powołanych na mecz z Americą. Numer "11" był akurat wolny, a już w juniorach grałem z tym numerem. Nie robiłbym oczywiście problemów, gdybym dostał inny numer, ale numer jest ważny dla medialności, a ojciec zawsze powtarza, że to ważny element kariery piłkarza. Mówi, że gdyby Neymar nie byłby taki medialny, nigdy nie byłoby go w pierwszej trójce w walce o złotą piłkę. Dużo mówi się ostatnio o jego transferze do PSG, ale ja w to nie wierzę. W Katalonii ma wszystko, co potrzeba by zostać najlepszsym. Uważam, że jest on świetnym piłkarzem, ale ja wolę mojego idola, Ronaldinho. Czas iść spać, jutro mecz!

Rano wstałem, zrobiłem wszystko, co do mnie należało i pojechałem na stadion. Mecz rozpoczynał sie o 16, jednak trener chciał, żebyśmy przed pierwszą kolejką razem zjedli obiad i przygotowali do meczu mentalnie. Nie liczy się dzisiaj niż trzy punkty u siebie. O 15 już siedzieliśmy w szatni i obgadywaliśmy taktykę. Trener powiedział mi, że wyjdę w pierwszym składzie. Świetna wiadomość, lepszej w tym momencie usłyszeć nie mogłem.

Wreszcie wyszliśmy na boisko i rozpoczeliśmy rozgrzewkę. Mecz się rozpoczął o równo 16. Rozpoczeliśmy od naprawdę dobrego ataku w piątej minucie. Dostałem piłkę po prawej stronie boiska, po czym minąłem dwóch graczy i zagrałem piłkę na przedpole, jednak Vidgal nie był wstanie zamienić tej akcji na bramkę. Swoją szansę dostałem jednak tylko do 25. minuty. Wtedy wydarzył się mój koszmar. Dostałem piłkę i przy próbie minięcia rywala, zderzyłem się z nim i złapał kontuzję. Tak zakończył się mój debiut w oficjalnym meczu dla Sao Paulo. Tyle na ten mecz czekałem i musiałem opuścić boisko po niecałych 30 minutach gry. Żeby sytuacja wyglądała jeszcze gorzej przegraliśmy ten mecz 4:0. Zapomniałem dodać, że przy mojej zmianie na tablicy było 1:0 dla przeciwników.

  Sao Paulo  0  :  4  America 
Sao Paulo (4-2-2-2): Faria, Victildinho, Hoffman, Muscato, Rebeilo, Porhirinhho, Vila, Vitinho, Ardaujo, Vidgal, Stein
America (4-2-3-1): Areitio, Botelhinonsa, Oliveira, Sabrao, Simoes, Andrao, Estero, Jardim, Folderias, Ledero, Silveira
Vitinho: 25 minut gry, 0 bramek, 0 asyst

<a href="http://forum.pesleague.pl/index.php?action=register">REJESTRACJA</a>&nbsp;lub&nbsp;<a href="http://forum.pesleague.pl/index.php?action=login">LOGOWANIE</a>

Po dokładnej diagnozie okazało się, że moja kontuzja nie jest za bardzo poważna. Stłuczyłem sobie łokieć, i nie będę mógł grać przez najbliższe osiem dni, czyli w najlepszym wypadku nie zagram w jednym meczu z Palmeiras. Wrócę już na mecz z Santa Cruz i obiecuję będę w 100% przygotowany. Jakoże mecz z Palmeiras odbędzie się na wyjeździe, będę zmuszony obejrzeć go w Sao Paulo.

  Palmeiras  1  :  1  Sao Paulo 

Mecz obejrzał z kolegami, jak za starych dobrych czasów z piwem oraz chipsami. Strasznie dziwinie ogląda się kolegów z drużyny przed telewizorem, jednak satysfakcja ze strzelenia bramki jest na przykład podwójna. Przeciwnicy szybko wlepili im bramkę, jednak na szczęście udało się wyrównać za sprawą rzutu karnego. W następnym meczu trzeba na pewno wygrać.



Statystyki:
Spoiler for Hiden:
Mecze nieoficjalne: 3
Bramki: 1
Asysty: 1
Minuty rozegrane: 181

Mecze oficjalne: 1
Bramki: 0
Asysty: 0
Minuty rozegrane: 25

Wartość: 1,7mln euro
Zarobki: 5,2k euro
Instagram: 2,7k followers
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 02, 2017, 10:39:25 wysłana przez K1NG »

TWOJA LIGA Pro Evolution Soccer

Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #17 dnia: Wrzesień 02, 2017, 02:27:17 »