Autor Wątek: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji  (Przeczytany 170 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline K1NG

  • Amator
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 27
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« dnia: Sierpień 12, 2017, 02:35:20 »
Prolog



Dobra, czas wstawać, bo nie zdążę jeszcze na trening. Mam 18 lat i nadal gram jedynie w drugiej drużynie Sao Paulo. Od dwóch lat mam nadzieję na telefon od trenera pierwszego zespołu, który powie mi, że jadę z nimi na sezon przygotowawczy. Może jednak wreszcie w tym roku? Przed wyjściem postanowiłem jeszcze, że zjem jak codziennie idealnie zrobiony tost z szynką oraz ciepłą herbatą do tego. Po skończeniu śniadanie i długiej kąpieli, wyruszyłem moim rowerem na stadion treningowy. Po długim treningu wyszliśmy jeszcze z kumplami na obiad, który zakończyliśmy przed telewizorem, oglądając mecze Sao Paulo z poprzedniego sezonu. Zawsze pada to samo pytanie z moich ust. Co oni mają, czego ja nie mam? Trener już rok temu mi obiecywał, że dostanę szansę na pokazanie się trenerowi pierwszego zespołu. Zawsze powtarzają jednak, że muszę zatrzymać cierpliwość. Pokładają we mnie duże nadzieję, ale czekają na moment, gdy będę gotowy. Ronaldo w moim wieku jechał na swoje pierwsze mistrzostwa świata. Ronaldinho zdobył już swoje pierwsze trofeum z drużyną juniorską Brazylii, wygrywając MŚ do lat 17. Neymar był już porównywany do Pele. A wspomniana legenda w wieku 17 lat zdobył swoje pierwsze Mistrzostwo Świata, będąc jednym z ważniejszych piłkarzy reprezentacji. A ja 21. marca skończyłem 18 lat i nadal czekam na powołanie nawet na spotkanie sparingowe w Sao Paulo. Tak, wiem mam tego samego dnia urodziny co Ronaldinho.

Wieczór cały spędziliśmy z kolegami przed konsolą PS4, grając w Fifę. Normalnie mieliśmy w planach pójść jeszcze na jakieś balety, ale mi się już nie chciało. Jutro czekał mnie dzień wolny od treningów, więc mam dużo czasu na odpoczynek. Zacząłem czytać nową książkę pod tytułem 'Ronaldinho - uśmiech futbolu'. Marzę o tym, żeby o mnie też kiedyś napisali taką książkę. Mam wiele marzeń. Transfer do Europy, Złota Piłka czy Liga Mistrzów to tylko mała część ich. Absolutnym marzeniem jest oczywiście puchar Mistrzostw Świata. Dlaczego? Bo byłoby to potwierdzenie, że zrobiłem dużo dla futbolu w naszym kraju. Wyobraźcie sobie sami, chłopiec chciał być kiedyś jak Zico, a teraz młodzi chcą być właśnie jak on. Zrobię wszystko, aby przynajmniej zostać profesjonalnym piłkarzem. Obiecuję. Luis de Santos Vitinho, zapamiętajcie sobie to imię.

Spoiler for Hiden:
Nie usuwajcie z działu Southamptonu, bo mam zamiar prowadzić obie kariery. Teraz nie miałem czasu, ale już wracam do pisania. Tak krótki odcinek, bo tylko Prolog. Ogarnijcie, wczytajcie się w temat, a potem sami oceńcie.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 12, 2017, 02:40:15 wysłana przez K1NG »

Offline veeq.

  • Starszy junior
  • *
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 132
  • Dostał Piw: 4
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 12, 2017, 17:29:12 »
Z prologu praktycznie nie wynika nic ciekawe, młody chłopak z marzeniami i bujnym wyobrażeniem świata. Każdy facet, który był związany z piłką wie, że wkroczenie na w pełni profesjonalny poziom to wręcz rzecz niewykonalna, a już szczególnie w takich krajach jak nasz, niestety doświadczyłem tego na własnej skórze...

Kariery typu "become a legend" nigdy nie cieszyły się powodzeniem, mam nadzieję, że przełamiesz zła passę. Powodzenia

Offline MichW

  • Właściciel Klubu
  • ******
  • Join Date: Cze 2009
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 2386
  • Dostał Piw: 6
  • Na forum od: 21.06.2009r.
  • Od kołyski, aż po grób: Stilon Gorzów ZKS :)
  • Gram w: PES 2013
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 12, 2017, 19:53:18 »
Powodzenia w karierze
Chcesz dorobić sobie na szybko 15$? Pisz GG: 7886524

Offline K1NG

  • Amator
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 27
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 12, 2017, 21:11:00 »
Rozdział 1

1. lipca 2016 roku, dzisiaj poznamy kadrę na sezon przygotowawczy w pucharze Ameryki Południowej Sao Paulo. Obudziłem się o 9:20 i szybko spojrzałem na telefon, czy przypadkiem nie mam nieodebranych połączeń, jednak telefon był zasypany tylko i wyłącznie wiadomościami od Patrycji. Patrycja to moja przyjaciółka, którą znam od przedszkola. Piękna dziewczyna, jednak ja nie jestem facetem do związku, a nie chciałbym jej zranić. Teraz po zakończeniu szkoły rozpoczęła studia w stronę dziennikarstwa. Odpisałem jej, że jeszcze nie ma żadnej informacji na temat kadry na okres przygotowawczy. Po wstaniu z łóżka poszedłem zjeść jajecznicę, a do tego wypiłem gorącą kawę. Jako że mamy dzisiaj dzień wolny od treningów, postanowiłem zjeść obiad z matką oraz ojcem. Mój ojciec to typowy biznesman, który jest również moim agentem. Natomiast moja matka próbuje się nie wtrącać w moją karierę piłkarską, jednak gdy tylko gramy u siebie, jest ona na każdym meczu. Przed obiadem pograłem jeszcze trochę z Eduardo na Playstation 4. Eduardo to mój najlepszy przyjaciel, facet zarabia pieniądze po przez zakłady bukmacherskie i jakoś żyje mu się dobrze, a czasami nawet bardzo dobrze.

Przyszedł czas na obiad oraz poważną rozmowę z ojcem na temat mojej kariery.

- Luis, uwierz mi. Znam się na tym wszystkim. Żebyś mógł zrobić porządną karierę, musisz przestać marzyć o grze dla Sao Paulo. Ty masz wielki talent, a klub nie potrafi tego dostrzec. - zaczął rozmowę ojciec.

- Tyle, że ja mam ważny kontrakt z nimi. Mam dopiero 18 lat i jednak podstawowym piłkarzem w rezerwach jestem.

- Gdyby na ciebie liczyli, to już dawno dostałbyś informację, że zostaniesz w tym sezonie przeniesiony do pierwszego składu, przynajmniej na okres przygotowawczy. - próbował mi wytłumaczyć - jednak nie ma żadnej informacji.

- Tato, nie ma lepszego miejsca niż Sao Paulo.

Nagle rozmowę przerwał telefon. Spojrzałem w oczy ojca, po czym bez zastanowienia wcisnąłem zieloną słuchawkę. Z telefon usłyszałem głos.

- Buenos Diaz, rozmawiam z Luisem Vitinho? - spytał się nieznajomy facet. "Owszem, to ja" - odpowiedziałem na jego pytanie. "Jestem asystentem trenera pierwszego składu Sao Paulo. Chciałem pana zaprosić na rozmowę z trenerem pierwszego składu na temat pana przyszłości w klubie. Po długich rozmowach doszliśmy do pewnego wniosku, o którym chcielibyśmy poinformować pana osobiście. Najlepiej jak najszybciej. - rozmowa się zakończyła, a ja od razu wytłumaczyłem ojcu, o co chodzi. Wsiedliśmy w jego samochód i pojechaliśmy do klubu. Po niecałych 10 minutach jazdy dojechaliśmy, weszliśmy do biura i czekaliśmy. Podszedł do nas jakiś facet, ubrany w garnitur i nas przywitał. Od razu wiedziałem kim on jest, Edgardo Bauza. Jest on trenerem pierwszego składu w klubie Sao Paulo. Zaprosił mnie i oczywiście mojego ojca do swojego biura. Rozmowa rozpoczęła się od formalności, jednak z czasem trener przechodził do tego najważniejszego punktu. Jak będzie wyglądać moja przyszłość w tym klubie.

- Naprawdę widzimy w tobie wszyscy talent, jednak jeszcze nic nie zdecydowaliśmy na temat twojej przyszłości w tym klubie. Nie chcemy, żebyś od nas odszedł w złych warunkach. Ale również nie chcemy zatrzymywać twojego rozwoju. Mieliśmy do wyboru trochę więcej opcji, dlatego skontaktowaliśmy się z tobą dopiero teraz. Mówię to, bo nie chcę, żebyś myślał, że o tobie zapomnieliśmy. Jednak o twojej przyszłości zadecydujemy dopiero po okresie przygotowawczym, na który pojedziesz z pierwszym zespołem. Spakuj walizkę i widzimy się jutro na lotnisku. Liczę na ciebie.

Offline V4N

  • Amator
  • *
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 25
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 18.07.2017r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 13, 2017, 18:14:11 »
Kolejna kariera na parę odcinków.

Offline veeq.

  • Starszy junior
  • *
  • Join Date: Lut 2014
  • Miejsce pobytu: Polska
  • Wiadomości: 132
  • Dostał Piw: 4
  • Na forum od: 20.02.2014r.
  • HM¡
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 13, 2017, 18:24:31 »
Kolejna kariera na parę odcinków.

Dlaczego tak uważasz? W tego typu opowiadaniach autor ma pełną dowolność.

Offline ebistal

  • Najlepsza jedenastka świata
  • ****
  • Join Date: Cze 2011
  • Miejsce pobytu:
  • Wiadomości: 489
  • Dostał Piw: 2
  • Na forum od: 13.06.2011r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 14, 2017, 11:43:42 »
Być może kariera Vitinho się rozwinie podczas okresu przygotowawczego - zobaczymy ;) Na razie mało cennych informacji i duża niepewność. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się rozwinie :)

PS.: Kariera w FIFIE czy PESie ?

Offline K1NG

  • Amator
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 27
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 15, 2017, 19:16:48 »
Rozdział 2

Po tych słowach trenera pożegnaliśmy się i razem z ojcem wyszliśmy z biura. Spojrzałem na ojca, obojga się strasznie cieszyliśmy. Po czym usłyszał moje słowa. "A nie mówiłem?" Bez dalszej rozmowy, poszliśmy do samochodu, aby wrócić do domu i poinformować o tym wszystkim matkę. Podczas jazdy samochodem rozmawialiśmy o dalszych losach mojej kariery. Jedno jest pewne, muszę zagrać jak najlepiej podczas okresu przygotowawczego. Rozmowa skończyła się dopiero przy powrocie do domu, gdzie powiedzieliśmy o wszystkim matce. Nie chciałem się jakoś za bardzo jeszcze tym dzielić z wszystkim, bo zawsze może to wszystko źle wyjść i wyszedłbym na idiotę.

*z życia prywatnego

Patrycja musiała się jednak o tym dowiedzieć, bo chyba by mnie zabiła, gdybym jej osobiście o tym nie powiedział. Nie chciałem jednak dzwonić, dlatego został mi autobus. Już niedługo będę gwiazdą, a muszę jeździć autobusem. Jakieś żarty, trasa potrwała niecałą godzinę.

Po otworzeniu przez nią drzwi strasznie się zdziwiła. - Co ty tutaj robisz? - spytała się, po czym rzuciła się w moje ramiona.

- Chciałem się z tobą pożegnać. Muszę stąd wyjechać na jakiś czas, mam tego wszystkiego dosyć. - zacząłem żartować. - Jak wyjechać? Co ci powiedzieli na spotkaniu? Nie wzięli cię? - zaczęła się denerwować.

- Właśnie dla tego muszę stąd wyjechać, jadę na turniej Ameryki Południowej. Jestem tak podjarany, jednak nie mogłem cię tak zostawić bez niczego. Znikam co prawda na góra dwa tygodnie, ale co by się stało, jakbyś zobaczyła mnie nagle w telewizji? A nie dowiedziała się nic ode mnie? - spytałem ironicznie.

- Chyba bym cię zabiła, kiedy wyjeżdżasz?

- Jutro, jednak dzisiaj jestem cały twój. Przyjechałem tutaj już z walizką, dlatego jutro rano od razu stąd jadę na lotnisko, a pojutrze gram pierwszy swój mecz.

Razem spędziliśmy całą noc, po której wstałem strasznie zmęczony. Musiałem być już na 9 na lotnisku, dlatego nawet jej nie budziłem, bo poszliśmy spać koło piątej nad ranem. Dzisiaj rozpoczyna się moja kariera piłkarska, od dzisiaj koniec z baletami co tydzień. Zaczynam brać to wszystko na poważnie. Zabawa się kończy, a zaczyna kariera nowego prawego skrzydłowego.

Droga na lotnisko trwała około 20 minut. W samolocie wszyscy siedzieli w parach, tylko ja siedziałem sam. Pierwszy mecz miał odbyć się w Tolui w Kolumbii. Musieliśmy lecieć 10 godzin, jednak pierwsze 5 godzin przespałem. Ciężko było mi wytrzymać dłużej niż pół godziny, nie mając w nocy prawie w ogóle snu. Po tym jak się obudziłem, podszedł do mnie kapitan zespołu, Otávinho Vila. Zaczął się mnie pytać o moje samopoczucie i czy czuje się na siłach, by grać w pierwszym zespole. Rozmawialiśmy na temat wszystkiego. Na sam koniec spróbował mnie jeszcze bardziej zmotywować.

- Gra dla tego zespołu to coś wspaniałego, będziesz mógł jutro tego doświadczyć. Rozmawiałem z trenerem, najprawdopodobniej rozpoczniesz jutro od pierwszej minuty. Pokaż na co cię stać! Wiemy, że potrafisz!

Offline K1NG

  • Amator
  • *
  • Autor wątku
  • Join Date: Lip 2017
  • Miejsce pobytu: Szczecin
  • Wiadomości: 27
  • Dostał Piw: 0
  • Na forum od: 13.07.2017r.
Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 15, 2017, 19:17:47 »
PS.: Kariera w FIFIE czy PESie ?

W Fifie.

Kolejna kariera na parę odcinków.

Przeszkadza ci to? To ja marnuję swój czas w takim razie, nie ty ;)

TWOJA LIGA Pro Evolution Soccer

Odp: Vitinho - nadzieja brazylijskiej reprezentacji
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 15, 2017, 19:17:47 »